Z PKO BP do Polskiego Funduszu Rozwoju

Za sterami rządowego funduszu stanie Paweł Borys. Musi go zbudować niemal od zera, otworzyć na współpracę z biznesem i zadbać o finansowanie

Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister, ogłaszając w styczniu plan rozwoju, zapowiadał spore zmiany w rządowej infrastrukturze wsparcia gospodarki. Kierowane przez niego Ministerstwo Rozwoju (MR) nie chce, żeby państwowe podmioty dublowały zadania, lecz połączyły siły w ramach jednej grupy — Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR).

DOBRA ZMIANA:
Zobacz więcej

DOBRA ZMIANA:

Paweł Borys zamienił dyrektorski fotel w PKO BP na stanowisko prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju. Zdaniem ekspertów, będzie miał okazję wykorzystać doświadczenie nie tylko z sektora bankowego, ale również z zarządzania funduszami. Ma także solidny background teoretyczny, który zebrał w pracy naukowej. Marek Wiśniewski

Oficjalnie fundusz wystartował w połowie kwietnia, kiedy w KRS zastąpił spółkę Polskie Inwestycje Rozwojowe. Od wczoraj ma też szefa — Pawła Borysa, dotychczasowego dyrektora zarządzającego w banku PKO BP.

Odpowiednie CV…

Nowy prezes zdaje sobie sprawę ze skali zadania, jakie musi wykonać. Na początek — poukładać współpracę wszystkich podmiotów, które trafią pod skrzydła PFR.

— Moim głównym celem jest stworzenie jednolitej, nowoczesnej i przyjaznej platformy usług wspierających rozwój, która dobrze będzie służyła klientom indywidualnym, polskim przedsiębiorcom oraz samorządom — mówił tuż po powołaniu na fotel prezesa Paweł Borys. O tym, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, są przekonani jego dotychczasowy i nowy szef.

— Paweł Borys to jeden z najwybitniejszych polskich menedżerów, z którymi miałem okazję współpracować — mówi o byłym podwładnym Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP. — Jestem przekonany, że jako doświadczony menedżer i kompetentny ekonomista prezes PFR zagwarantuje sprawne wdrożenie nowej zintegrowanej struktury instytucji, wspierającej polską gospodarkę — podkreśla Mateusz Morawiecki.

CV ma do tego odpowiednie, bo na rynkach finansowych z niejednego pieca jadł chleb. Karierę zaczynał jako główny ekonomista Grupy Erste Bank w Polsce, a następnie zarządzał funduszami oraz szefował inwestycjom w Grupie Deutsche Bank Polska. Rynkowe szlify zbierał również jako prezes AJK Investment TFI, skąd w 2010 r. trafił do największego polskiego banku.

W PKO BP odpowiadał za obszar analiz ekonomicznych, strategię i rozwój grupy oraz relacje inwestorskie. Zajmował się również teorią finansów, bankowości i ekonomii jako pracownik Szkoły Głównej Handlowej. Prowadził badania z konwergencji ekonomicznej oraz zależności między rynkami finansowymi a rozwojem gospodarczym. Teraz będzie miał okazję przekuć teorię w praktykę.

— PKO BP traci bardzo zdolnego analityka, ale z punktu widzenia PFR uważam, że to świetny wybór — postawiono na młodego, dynamicznego i świetnie wykształconego człowieka — mówi prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego i członek rady nadzorczej PKO BP.

…do nowych zadań

Z naszych informacji wynika, że w resorcie rozwoju już dawno upadł pomysł prostego łączenia kapitałowego takich instytucji, jak Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, Bank Gospodarstwa Krajowego, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych czy Agencja Rozwoju Przemysłu. Tym bardziej że mariaż państwowego banku rozwoju czy ubezpieczyciela kredytów eksportowych oznaczałby utratę ich unikatowych właściwości.

— Kluczowe będzie namówienie do współpracy podmiotów, które do tej pory były rozproszone. Bez odpowiedniej koordynacji i podporządkowania hierarchii celów nie uda się efektywnie zarządzać takim funduszem — uważa Dariusz Górski, analityk DM BZ WBK. Paweł Borys będzie mógł w nowym miejscu pracy skorzystać z know-how wyniesionego z PKO BP. Resort rozwoju nie chce, żeby rządowy fundusz konkurował z sektorem prywatnym, ale raczej postawił na współpracę i uzupełniał jego ofertę zarówno dla biznesu, jak i samorządów.

— Na pewno nowy prezes ma właściwe doświadczenie nie tylko w zarządzaniu, ale też poszukiwaniu długoterminowego finansowania. Inna sprawa, że teraz będzie na stanowisku quasi-rządowym, więc zajmie się projektami, które nie zawsze będą oparte jedynie na rachunku ekonomicznym — podkreśla analityk DM BZ WBK. Zdaniem Elżbiety Mączyńskiej, istotne jest właśnie znalezienie finansowania dla rozwojowego planu nie tylko w kraju, ale także na rynkach zagranicznych.

— Jeśli projekt nie będzie miał finansowania, to nic z niego nie wyjdzie. Doświadczenie z międzynarodowych transakcji PKO BP na pewno dają Pawłowi Borysowi wiedzę, jak się takie finansowanie zdobywa — uważa szefowa PTE.

Jak inni dbają o rozwój…

Niemcy

Nasz sąsiad zza Odry dysponuje potężnym arsenałem do pobudzania gospodarki, nad którym pieczę trzyma państwowy bank rozwoju KfW. Tylko na wsparcie małych i średnich firm w 2014 r. bank przeznaczył blisko 20 mld EUR, solidna kwota — ok. 17 mld EUR — popłynęła też na finansowanie i modernizację budownictwa mieszkaniowego, a 4 mld EUR na wsparcie dla samorządów, przedsiębiorstw komunalnych i instytucji społecznych. KfW mocno współpracuje też z innymi bankami rozwojowymi, w tym z naszym BGK. W ramach swojej struktury ma też pion wsparcia eksportu i ekspansji zagranicznej niemieckich firm. W banku dbają również o promowanie rozwoju na innych, mniej rozwiniętych niż niemiecki, rynkach.

Węgry

Hungarian Development Bank (MFB) to niemal brat bliźniak polskiego BGK. Skupia się na wsparciu biznesu znad Dunaju nie tylko na lokalnym podwórku, ale również w ekspansji zagranicznej. Używa do tego bogatego programu preferencyjnych kredytów i leasingu dla przedsiębiorstw z właściwie wszystkich sektorów gospodarki. W ramach infrastruktury wsparcia na pomoc w szukaniu finansowania mogą liczyć również start-upy. Oprócz tego węgierski bank centralny realizuje od trzech lat program Funding for Growth Scheme, który ma poprawić dostęp do kredytowania dla sektora MŚP, które mocno tąpnęło od wybuchu kryzysu finansowego.

Włochy

Włoska Cass Depositi e Prestiti (CDP) jest spółką akcyjną, w której dominującą rolę odgrywa państwo, kontrolujące ponad 80 proc. akcji, ale 18,4 proc. jest w rękach grupy fundacji bankowych. CDP dysponuje solidnym kapitałem zakładowym — 35 mld EUR i może pochwalić się historią sięgającą połowy XIX w. Spektrum inwestycyjnych zainteresowań CDP jest szerokie. Działa na rzecz nie tylko administracji publicznej, finansowania inwestycji, ale jest również czołowym graczem na rynku budownictwa socjalnego czy infrastruktury. Na wsparcie mogą liczyć właściwie wszystkie podmioty w każdej sferze działalności biznesowej. CDP wspiera eksporterów, ale jest też długoterminowym inwestorem w kluczowych włoskich spółkach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Z PKO BP do Polskiego Funduszu Rozwoju