Partnerem sekcji jest TAURON

Z pracą bywa różnie

Pierwszym symptomem problemów regionu jest utrata zdolności przyciągania wykwalifikowanych, zdolnych i ambitnych ludzi

Kierowcy samochodów ciężarowych, spawacze, pielęgniarki i położne, budowlańcy — to najbardziej rozchwytywani w tym roku fachowcy według Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS). Ciągle słychać też, że brakuje informatyków i programistów. Gdzie o tych ludzi łatwiej, gdzie trudniej? Dostępność pracowników w różnych regionach Polski to jeden z elementów badania „Business Environment Assessment Study”, przeprowadzonego przez firmę doradczą Antal wśród decydentów krajowych firm. Najwyżej w tej kategorii zostały ocenione: Warszawa (7,2 pkt. w 10-stopniowej skali), Kraków (7 pkt.) i Trójmiasto (6,9). Ale coś za coś — w tych miastach najbardziej odczuwa się także presję płacową i fluktuację kadr.

NIE TYLKO STOLICA:
Zobacz więcej

NIE TYLKO STOLICA:

W każdym regionie walka o talenty jest coraz trudniejsza. Aby pozyskać pracowników, trzeba przebić ofertę konkurencji pod względem płac i systemów motywacyjnych — mówi Rafał Luboiński, prezes RR Security. Fot. ARC

— Najłatwiej o odpowiednio wykwalifikowanego pracownika w stolicach województw mazowieckiego, małopolskiego i pomorskiego. Z drugiej strony, tamtejsze oferty finansowo-rozwojowe muszą być bardzo hojne, by skusić najlepszych kandydatów. Im mniejsza miejscowość, tym oczekiwania kandydatów są rozsądniejsze, co przekłada się na większe możliwości rekrutacyjne przedsiębiorstw — informuje Agnieszka Wójcik, odpowiedzialna w Antalu za badania.

Polska Zachodnia czy Lublin

Sytuacja na lokalnym rynku pracy zależy m.in. od miejscowego szkolnictwa. Widać to na przykładzie Lublina, Rzeszowa, Opola i Szczecina, które dysponują stabilną bazą edukacyjną. Problem w tym, że wielu absolwentów tamtejszych uczelni, zwłaszcza o niszowych kompetencjach, wyjeżdża za pracą do większych i prężniejszych miast.

— Na uwagę zasługują ostatnio Lublin i Olsztyn, w których dzięki inwestycjom prowadzi się coraz więcej rekrutacji. Natomiast od lat dużą dojrzałością rynkową wyróżnia się Polska Zachodnia — jej mieszkańcy są w stanie zaspokoić potrzeby najróżniejszych branż i specjalności. Nie dość tego: region jest na tyle atrakcyjny, że przyciąga fachowców nawet z dalszych województw — mówi Agnieszka Wójcik.

Zachodnie województwa są wyzwaniem dla kadrowców z RR Security. Ilekroć próbują tam pozyskać ochroniarzy, spotykają się z dużymi wymaganiami płacowymi.

— Poza Warszawą zatrudniamy pracowników stopnia podstawowego i specjalistów. Nabór odpowiednich kandydatów wszędzie, choć w stolicy bardziej, wiąże się z koniecznością przedstawienia im atrakcyjnych warunków. Nasza grupa może im zaoferować oprócz godziwego wynagrodzenia także np. pakiet medyczny dla pracowników i ich rodzin — mówi Rafał Luboiński, prezes RR Security.

Czymś zwyczajnym staje się wymiana pracowników między największymi miastami. Widać to m.in. w sektorze usług wspólnych. Shell Business Operations (SBO) Kraków przyciąga xosoby z niemal każdego zakątka kraju. Są wśród nich fachowcy z Warszawy, Poznania i Katowic.

— Księgowość, finanse, podatki, a także zakupy, logistyka i przygotowywanie dokumentacji dla pracowników platform wiertniczych — to nasze specjalności. Magnesem dla kandydatów spoza Małopolski są przedsięwzięcia umożliwiające rozwój w wielu niszowych specjalizacjach i na międzynarodową skalę. Chętnych nie brakuje — cieszy się Katarzyna Lampart, specjalistka ds. rekrutacji i marketingu w SBO Kraków.

A może przeprowadzka?

Najniższe bezrobocie — według GUS — jest w Krakowie (2,8 proc.), Wrocławiu (2,2 proc.), Warszawie (2 proc.) i Poznaniu (1,5 proc.), czyli tam, gdzie jest najwięcej pracodawców. Tam też walka o tzw. talenty jest najbardziej zacięta.

— Firmy z dużych ośrodków szukają pracowników na terenach z większym bezrobociem. Natrafiają jednak na dwie główne przeszkody. Pierwsza to brak osób o odpowiednich kompetencjach. Druga — mała mobilność.

Ludzie nie myślą o zmianie miejsca zamieszkania — uważa Magdalena Pomianowicz- Bartkowiak, dyrektor HR w itelligence. Niekiedy rozwiązaniem problemu jest praca zdalna.

— Niektórzy kandydaci mają nietypowe oczekiwania, np. dziennie taksówka z domu do biura i z powrotem. Żyjemy jednak w epoce internetu i smartfonów, które w przypadku niektórych fachowców znoszą barierę czasu i przestrzeni. Weźmy choćby naszą branżę, czyli IT. Część osób może wykonywać swoje obowiązki na rzecz przedsiębiorstw warszawskich, wrocławskich czy gdańskich, nie opuszczając ukochanego Podlasia lub Lubelszczyzny — mówi Radosław Frańczak, partner zarządzający SID Group.

Jednym z najmocniejszych argumentów firm jest umożliwienie kandydatowi zmiany fachu. „Pracodawcy chętniej sięgają po pracowników, którzy do tej pory nie mogli znaleźć pracy w swoim wyuczonym zawodzie” — napisano w raporcie MRPiPS. Największą nadwyżkę takich osób odnotowano w okolicach Poznania, Białegostoku, Chełma, Rzeszowa i Gdyni.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Z pracą bywa różnie