Z taśm nie zjedzie 7 mln aut

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2021-08-24 20:00

Od kilku miesięcy zestawienia najczęściej rejestrowanych aut są odzwierciedleniem nie tylko popularności marek, ale też dostępności samochodów.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak kryzys półprzewodnikowy wpływa na polski rynek nowych aut osobowych
  • o ile spadnie produkcja samochodów
  • kiedy sytuacja zacznie wracać do normy

W ciągu 20 dni sierpnia 2021 r. przybyło w Polsce nieco ponad 22 tys. nowych aut (+3,5 proc. r/r) — wynika z zestawienia liczby rejestracji nowych aut osobowych przygotowanego przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

— Wciąż utrzymuje się wzrost liczby rejestracji, mimo zapowiedzi, że brakuje samochodów, a terminy realizacji zamówień na szczególne modele bardzo się wydłużają. Niestety, nic nie wskazuje na to, że sytuacja po stronie podażowej szybko się zmieni. Wzrost będzie coraz trudniej utrzymać — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

Sytuacja już jest widoczna w rankingach. W zestawieniu rejestracji nowych aut w Polsce między 1 a 20 sierpnia na drugiej pozycji, za Toyotą znalazła się KIA. Skoda spadła na pozycję trzecią. Na pozycji czwartej jest Hyundai, a dopiero dalej VW. W pierwszej dziesiątce aż trzy marki (Skoda, VW i Mercedes) zaliczyły spadek w porównaniu z sytuacją sprzed roku.

Powodem nie jest oczywiście niski popyt czy niechęć do produktów danej marki, lecz niemal wyłącznie niska podaż. Zdaniem analityków IHS Markit problemy wynikające z niedoborów półprzewodników w sektorze motoryzacyjnym potrwają jeszcze przez pierwszy i prawdopodobnie drugi kwartał 2022 r.

W I kw. 2021 r. utracona produkcja samochodów z powodu niedoboru chipów sięgnęła ponad 1,4 mln aut, a w II kw. już 2,6 mln. Szacunki na III kw. mówią o 1,8 do 2,1 mln. Dopiero II kw. 2022 r. może być okresem, w którym nastąpi stabilizacja podaży aut. W ciągu całego 2021 r. produkcja samochodów zmniejszy się na świecie o 6,3 do nawet 7,1 mln sztuk.

Deficyt mocy przerobowych w produkcji półprzewodników doprowadził do powstania zatorów w dostawach części dla wielu branż na całym świecie. Japoński dziennik „Nikkei’’ poinformował, że z powodu tego deficytu Toyota Motor Corp. zmniejszy we wrześniu globalną produkcję aut o 40 proc. w stosunku do planu — zamierzała wyprodukować prawie 900 tys., jednak zmniejszyła ich liczbę do około 500 tys.

— Wrześniowe ograniczenie produkcji nie wpływa na pogorszenie dostępności naszych aut. Zobaczymy, czy będą kolejne korekty planów produkcyjnych w dalszych miesiącach. Będziemy się temu przyglądać w kontekście np. uruchomienia tzw. oferty wyprzedażowej — mówi Witold Nowicki, dyrektor handlowy Toyota Motor Poland i wiceprezydent Toyota Central Europe.

Brak chipów zatrzymuje również polskie zakłady Volkswagena. We Wrześni produkcja stanęła (z wyjątkiem modelu grand california) między 21 a 24 sierpnia. Kolejna przerwa zaplanowana jest na 28 i 29 sierpnia. W Poznaniu po przedłużonej przerwie wakacyjnej produkcja ruszy 26 sierpnia.