Za członkostwo w UE trzeba płacić

Inga Rosińska
opublikowano: 2001-06-28 00:00

Za członkostwo w UE trzeba płacić

Unia Europejska nie chce płacić za rozszerzenie. Odpowiadająca za budżet Unii komisarz Michaele Schreyer uważa, że Polska powinna płacić pełną składkę od pierwszego dnia członkostwa.

Informacje, że Polska powinna zapłacić od razu całą składkę, pojawiają się na razie nieoficjalnie, bo Bruksela ustalenie wspólnego stanowiska w tej sprawie zaplanowała dopiero na przyszły rok.

— Nie mamy stanowiska komisji. To kwestia, o której będziemy dyskutować później — zapewnia Jean-Christophe Filori, rzecznik komisarza ds. rozszerzenia.

Odpowiadająca za budżet Unii komisarz Michaele Schreyer nie ukrywa, że Polska powinna od razu płacić pełną składkę do budżetu UE. Chodzi szczególnie o opłaty celne, część opłat VAT i o wpłatę, której wysokość wynika z wartości produktu narodowego brutto.

— Wraz z wejściem do Unii nowe kraje będą musiały całkowicie dostosować się do zasad obowiązujących przy wpłacaniu sum do europejskiego budżetu — mówiła Michaele Schreyer na początku maja.

Odpowiadająca za budżet unijna komisarz została wskazana na to stanowisko przez kanclerza Schroedera. Niemcy już i tak płacą najwięcej do budżetu UE, dlatego zamierzają za wszelką cenę ograniczyć zwiększenie wydatków po rozszerzeniu.

Do tej pory nowi członkowie Unii dostawali prawo do kilkuletniego „rabatu”. Polska prosi o pięcioletni okres przejściowy. Dopiero w szóstym roku po akcesji wnosilibyśmy pełne opłaty do budżetu. Na początku byłoby to tylko 10 proc.

Jednak już teraz słyszy się w Brukseli głosy, że kraje kandydujące dostają ogromną pomoc jeszcze przed wejściem do Unii i nie ma powodów, aby przyznawać im dodatkowe ulgi. Polska co roku miała dostawać około 900 mln EUR (3 mld zł) tzw. pomocy preakcesyjnej, ale wypłaty wciąż opóźniają się z powodów proceduralnych.

Nasz produkt narodowy brutto w 2002 roku powinien osiągnąć 210-220 mld EUR (718-752 mld zł) — ocenia Bruksela. Polska składka będzie więc równa austriackiej, czyli wyniesie około 2 mld EUR (6,84 mld zł).