Za dwa tygodnie spadnie dźwignia

KNF twierdzi, że zmiana dotknie zagranicznych brokerów, u których inwestują Polacy. Prawnicy twierdzą, że to kwestia dobrej woli innych nadzorów.

Od 16 lipca 2015 r. będą obowiązywać wszystkie przepisy nowelizacji ustawy o obrocie instrumentami finansowymi z grudnia 2014 r. W praktyce oznacza to, że na rynku forex nie będzie można oferować klientom detalicznym wyższej dźwigni niż 1:100. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) podkreśla, że przepis będzie miał zastosowanie do wszystkich brokerów działających na terenie Polski.

„Wbrew pojawiającym się czasami w debacie publicznej wypowiedziom, UKNF wskazuje, że na mocy zmodyfikowanego odesłania zawartego w art. 93 ust. 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi przepis art. 73 ust. 2a-2c tej ustawy będzie miał zastosowanie także do działających na terytorium Polski, notyfikowanych w KNF zagranicznych firm inwestycyjnych, zarówno tych działających w formie oddziału, jak i bez otwierania oddziału” — czytamy w stanowisku KNF.

Transgraniczny problem

KNF dodaje, że wystosowała pismo do wszystkich organów nadzoru państw członkowskich Unii Europejskiej (UE) i innych państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego (UE oraz Islandia, Norwegia, Liechtenstein), informujące o nowej regulacji.

„Celem pisma było dotarcie z informacją o konieczności bezwzględnego stosowania nowego prawa do wszystkich nadzorowanych zagranicznych firm inwestycyjnych świadczących usługi na terytorium Polski, a także zapewnienie skutecznego realizowania przyjętych przepisów, ograniczenia ewentualnego zjawiska arbitrażu regulacyjnego i naruszania tym samym polskiego prawa przez zagraniczne podmioty” — pisze KNF.

Nie udało nam się znaleźć prawnika, który pod nazwiskiem skomentowałby tę opinię KNF. Ale anonimowo sugerują, że nadzorca może zaklina rzeczywistość. Ich zdaniem, przepisy będą obowiązywać wobec krajowych domów maklerskich oraz tych brokerów zagranicznych, którzy działają w Polsce w formie oddziału.

— Nie wyobrażam sobie, jak miałoby to dotknąć unijnych firm inwestycyjnych działających na obszarze Polski transgranicznie [przez internet — red.] i tym bardziej brokerów spoza UE — mówi jeden z prawników. Według niego KNF liczy, że po przekazaniu swojemu odpowiednikowi w innym kraju UE uwag co do działalności brokera mającego tylko polskojęzyczną wersję strony internetowej zagraniczny odpowiednik KNF zainterweniuje. Scenariusz ten potwierdził nam Łukasz Dajnowicz z urzędu nadzorcy.

— Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że współpraca z zagranicznymi nadzorcami jest efektywna — podkreśla Łukasz Dajnowicz.

— W praktyce może to działać różnie, bo należy dopuścić możliwość, w której KNF skarży się np. do niemieckiego BaFin i ten stwierdza, że z jego punktu widzenia wszystko jest w porządku, bo choć klient pochodzi z Polski, sama usługa jest realizowana poza Polską, czyli tam, gdzie nasza regulacja nie znajduje zastosowania — komentuje prawnik z międzynarodowej kancelarii.

Poczekamy do wyborów

Krajowi brokerzy nie chcą się oficjalnie wypowiadać w tej kwestii. — Będziemy obserwować rozwój sytuacji. Temat pewnie wróci w związku z ewentualną zmianą władzy na jesieni. Na razie dostosowujemy się do dźwigni 1:100 — mówi przedstawiciel jednego z brokerów.

Widać jednak, że środowisko jest zróżnicowane. U brokerów bankowych przeważała dźwignia 1:100, więc nowa regulacja u niektórych nic nie zmieni. Ale już w X-Trade Brokers, największym polskim brokerze pozabankowym, klient miał wybór między 1:100 lub 1:200. Większość klientów stawiała na ten drugi wariant. W działającym od niedawna HFT Brokers dźwignia wynosiła nawet 1:500.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Za dwa tygodnie spadnie dźwignia