Kiedy w niedzielę cała Polska śledziła akcję gaszenia pożaru na Moście Łazienkowskim w Warszawie, na rynku ubezpieczeniowym trwało gorączkowe zastanawianie się, czy most jest ubezpieczony i kto zapłaci za jego pożar. Okazuje się, że ubezpieczycielem jest Uniqa, która w 2013 r. wygrała przetarg na ubezpieczenie mienia miasta stołecznego Warszawa.
— Most jest ubezpieczony w Uniqa TU. Wczoraj zgłosiliśmy szkodę do ubezpieczyciela — mówi Agnieszka Kłąb, zastępca rzecznika miasta stołecznego Warszawa.
Kontrowersyjny przetarg
Ponad rok temu przetarg wzbudził duże kontrowersje na rynku ubezpieczeniowym i był symbolem wojny cenowej w segmencie klientów korporacyjnych. Za ubezpieczenie mienia, floty samochodowej oraz polisę OC władze miasta zapłaciły łącznie nieco ponad 10 mln zł.
To był szok dla stołecznych urzędników, którzy byli gotowi wyłożyć na ubezpieczenie ponad 25 mln zł, szczególnie że dwa lata wcześniej polisa kosztowała ich blisko 30 mln zł.
Konstrukcja ubezpieczenia
Rozmówcy z rynku ubezpieczeniowego wskazują, że odpowiedzialność Uniqa TU będzie zależała od konstrukcji ubezpieczenia. Możliwe, że ryzyko pożaru nie było ujęte w polisie chroniącej most.
Gorzej, jeśli towarzystwo wystawiło ubezpieczenie all-risk, które obejmuje wszystkie możliwe rodzaje ryzyka. Wówczas będzie musiało pokryć koszty naprawy mostu, a nawet możliwe, że utrudnień, które spowodował pożar dla np. firm telekomunikacyjnych. Nie oznacza to jednak, że cała wypłata odszkodowania uderzy w wyniki Uniqa TU.
Ubezpieczyciele korzystają z asekuracji i znaczną część wypłaty weźmie na siebie reasekurator. Uniqa nie chce komentować szkody. Katarzyna Ostrowska, rzeczniczka ubezpieczyciela, odsyła do urzędu miasta.