Za nami najgorszy wrzesień od pięciu lat

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2008-10-01 00:00

Większość liczy straty, ale były okazje do zysku

Za nami najgorszy giełdowy wrzesień na GPW od pięciu lat. WIG stracił 7,7 proc., a WIG20 8,2 proc. Gdyby nie poprawa nastrojów we wtorek, po poniedziałkowej panice wywołanej odrzuceniem przez Kongres USA planu ratunkowego dla sektora finansowego, zniżki byłyby jeszcze większe. Licząc miesięczne straty do wczorajszego porannego dołka, WIG20 zanurkował o 13,1 proc., a WIG o 11,8 proc. Fatalny finisz minionego miesiąca przypomina wrzesień 1999 r., gdy WIG20 zszedł 15,9 proc. pod kreskę, a WIG — 16,2 proc. (później jednak w pół roku WIG20 zyskał 77 proc.). Łagodniejszy dla inwestorów był nawet wrzesień 2000 r., gdy pękła spekulacyjna bańka internetowa. Wtedy WIG20 stracił 11,7 proc., a indeks szerokiego rynku 8,35 proc.

Wrzesień pogrążył wyniki całego trzeciego kwartału. Na koniec sierpnia wielu inwestorów mogło być nawet zadowolonych z wyników. Po wakacjach indeks gigantów był bowiem 0,2 proc. na plusie, a WIG tylko 1,6 proc. na minusie. Indeks firm telekomunikacyjnych zyskiwał przy tym blisko 10 proc., banków ponad 8 proc., a spółek paliwowych — 2 proc. Słabość naszego parkietu było jednak mocno widać w przypadku mniejszych firm, których kursy w wakacje wyraźnie dołowały (mWIG40 był 9,5 proc. na minusie, a sWIG80 tracił 11,2 proc.). Zwyżki kursów dużych firm były bowiem zasługą napływu spekulacyjnego kapitału zagranicznego, dla którego liczy się wielkość i płynność akcji spółki.

W poniedziałek GPW przeżyła najwyższy dzienny spadek in-deksów od 21 stycznia. WIG20

zjechał o 5 proc., a WIG o 4,2 proc. Ale miniony miesiąc zapisze się w historii naszej giełdy także wielkim, jednorazowym wzostem. 19 września, podczas globalnej euforii związanej z nadziejami na ratunkowy plan dla pogrążonych instytucji finansowych, WIG20 zyskał blisko 5,7 proc., a WIG 4,9 proc. To był najlepszy wynik od lutego 2000 r.

W ubiegłym miesiącu spośród indeksów branżowych tylko WIG-Paliwa wyszedł nad kreskę (1,5 proc.). Jest to jednak głównie zasługą wzrostu kursu Orlenu (pozytywne rekomendacje i nowa strategia). Mocno zanurkowały jednak indeksy sektorów, w które kryzys rynku nieruchomości i branży finansowej w USA i Europie Zachodniej najmocniej uderza. Dotyczy to więc deweloperów (-13,2 proc.), firm budowlanych (-6,8 proc.) i banków (-8,4 proc.). Oberwała również branża spożywcza (-9,8 proc.), której nie sprzyja otoczenie makroekonomiczne (umacniający się złoty, duże wahania na rynku surowców, spodziewany spadek popytu).

Duże spadki indeksów nie znaczą, że wszyscy inwestorzy tracili. Skład ich portfeli nie pokrywa się bowiem z konstrukcją indeksów (chyba że grają na rynku terminowym). Między najlepszymi a najgorszymi inwestycjami września jest ogromna przepaść. Kto miał nosa i obstawił dobrą passę napojowej grupy Kofola-Hoop (wezwanie ogłosił fundusz z grupy Enterprise Investors), zyskał w miesiąc blisko 70 proc. Ponad 10 proc. dały zarobić również papiery Alchemii (możliwy skutek skupu akcji), Plast-Boksu (w akcjonariacie pojawił się Krzysztof Moska, znany inwestor) czy Midasa (złożył ofertę w przetargu na częstotliwości telefonii komórkowej). Dużo więcej było jednak spektakularnych zniżek, czemu pomagały złe nastroje rynkowe. Z blue chipów najmocniej zanurkował KGHM, którego pogrążyły spadające ceny miedzi, roszczenia związkowców i brak poprawy efektywności. Kapitalizacja firmy stopniała o 5,4 mld zł (35,4 proc.). Ponad 20 proc. stracili akcjonariusze aż 66 spółek. Bardzo mocno staniały przy tym walory regionalnych deweloperów (Immoeast, Orco, Warimpex), co było wynikiem słusznych obaw o ich kondycję finansową. Wraz z taniejącym węglem i uciekającym z regionu zachodnim kapitałem kurczyła się wartość czeskiego NWR. Taka polaryzacja notowań nie jest czymś nadzwyczajnym, zwłaszcza w niespokojnych czasach.

Bilans jest fatalny

420

mld zł O tyle staniała kapitalizacja GPW w tym roku.

38

Tyle spadkowych sesji było w III kwartale.

8,0

proc. Tyle w III kwartale stracił WIG20.

26,8

proc. O tyle zniżył się WIG-Deweloperzy.

Przyjdzie czas na akumulację

Robert Nejman

doradca inwestycyjny

Nie spodziewam się w tym miesiącu gwałtownych zmian indeksów. Sądzę jednak, że to jeszcze nie koniec spadków. Najbardziej prawdopodobny wydaje się powolny spadek indeksów, ale z widoczną akumulacją akcji. Mówi się, że WIG20 przebije w dół 2100 pkt. Możliwe. Dochodzimy do dna bessy, ale ten proces jeszcze potrwa. Samo wejście w życie planu Paulsona w jakiejkolwiek wersji nie będzie dla nas korzystne. Nie spowoduje bowiem, że stracone dolary się znajdą. Im wcześniej rynek dostosuje się do tych strat, tym lepiej. Na razie, w rok, indeksy w USA spadły relatywnie mało. Kryzys z USA przekłada się bowiem na procesy gospodarcze w Polsce z dużym opóźnieniem. Jeśli w Stanach nastąpiłoby szybkie, to fala dekoniunktury w sferze realnej nie zdąży do nas dotrzeć.

Oni we wrześniu ucierpieli najbardziej

Stopa zwrotu wybranych spółek z GPW w proc.

Immoeast -59,1

NWR -53,4

Barlinek -43,9

Plaza Center -42,7

Ambra -36,4

KGHM -35,4

Orco Group -31,7

PGF -29,6

Alma -27,8

Dom Dev. -25,7

Puławy -23,5

TIM -25,2

Adrian Boczkowski