Rzecznik prasowy Zakładów Azotowych (ZA) Puławy Marek Sieprawski uważa, że mimo ograniczenia dostaw gazu nie można jeszcze mówić o stratach ponoszonych przez zakłady.
Od niedzieli Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo ograniczyło dostawy gazu do pięciu największych odbiorców przemysłowych. Jest to związane z niskimi temperaturami i wynikającym z tego wysokim zużyciem surowca oraz zmniejszeniem jego dostaw z kierunku ukraińskiego.
"Używamy do dalszej przeróbki zgromadzone wcześniej zapasy własnego amoniaku oraz amoniak sprowadzany z Rosji. Produkcja została nieco zmniejszona, ale jeśli ograniczenia w dostawach gazu nie potrwają długo, to zostanie nadrobiona i nie powinno być strat" - powiedział we wtorek PAP Sieprawski.
Puławskie zakłady od listopada sprowadzają z Rosji ciekły amoniak, używany do dalszej przeróbki, m.in. na nawozy azotowe. Pozwala to zmniejszyć zużycie gazu, z którego wytwarzany jest amoniak.
Zakłady Azotowe Puławy należą do największych odbiorców gazu w Polsce. Zużywają go 850 mln m sześć. rocznie.