Zabetonowana granica wschodnia

Cementowniom doskwierają utrudnienia wprowadzone przez Rosję i Białoruś. Budowlańcy wieszczą cenowe obniżki w kraju.

Rosja i Białoruś wprowadziły obostrzenia w dostawach cementu na ich rynki. Chodzi o certyfikację towaru. Badania przed wydaniem dokumentu trwają co najmniej 28 dni. Z tego powodu cierpią polscy, litewscy, łotewscy i włoscy dostawcy. Nie mogą bowiem pozwolić sobie na trzymanie przez niemal miesiąc pociągu czy samochodu z cementem na granicy. Sprawą zainteresowałasię Bruksela. Dostawcy biją na alarm, obawiając się utraty rynku i zwolnień.

— Jeśli ograniczenia zostaną utrzymane, eksport surowca na Wschód stanie się dla polskich producentów nieopłacalny. Równocześnie na polski rynek trafia cement z Białorusi, który bardzo często nie spełnia norm jakościowych — twierdzi prof. Jan Deja, dyrektor biura w Stowarzyszeniu Producentów Cementu. Jego zdaniem sytuacja jest groźna, zwłaszcza w kontekście tzw. carbon leakage, czyli groźby przenoszenia produkcji przemysłowej do krajów spoza Unii Europejskiej (UE), które nie muszą spełniać wymogów środowiskowych stawianych przez Brukselę. Producentom wtórują związkowcy.

— Chcemy utrzymać i chronić miejsca pracy, ale sytuację utrudnia nierównowaga w wymianie handlowej ze Wschodem. Nasz eksport jest blokowany, tymczasem dla importowanego cementu nie ma takich ograniczeń, przy czym producenci spoza UE są uprzywilejowani, bo nie ponoszą kosztów emisji CO 2. Obawiamy się o nasze miejsca pracy, zwłaszcza w regionach, gdzie cementownie są jedynymi pracodawcami — mówi Tadeusz Ryśnik, przewodniczący Krajowej Sekcji Materiałów Budowlanych NSZZ Solidarność. Przedstawiciele firm budowlanych spodziewają się, że w dalszej perspektywie ceny w kraju spadną.

— Ze względu na zmniejszenie możliwości eksportu na Wschód rośnie podaż krajowa. Cementownie prawdopodobnie nie będą chciały zmniejszać produkcji, bo będzie to nieefektywne ze względu na wysokie koszty stałe produkcji. Należy oczekiwać spadku cen na polskim rynku — uważa Jakub Chojnacki, członek zarządu PORR Polska Infrastructure.

Menedżer wierzy, że rodzimi dostawcy nie oddadzą bez walki pola konkurentom zza wschodniej granicy bez walki. Jego zdaniem, spadek cen może być częściowo zbilansowany zmniejszeniem importu zza wschodniej granicy. Oprócz restrykcji, cementowniom, podobnie jak innym podmiotom eksportującym towary na Wschód doskwiera sytuacja walutowa. Z powodu kryzysu, taniej ropy i embarga kurs rubla spadł do niespełna 6 gr. Zachęca to do przywozu towaru do Polski i zmniejsza opłacalność eksportu. Moce produkcyjne firm sięgają 22-24 mln ton rocznie, a krajowe dostawy wynoszą około 15 mln ton.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane