Zabiegi o dłuższy okres przejściowy

Katarzyna Kozińska
30-03-2004, 00:00

Urzędnicy namawiają UE, by przesunęła termin pełnego otwarcia polskiego rynku kolejowego. Ma to pomóc w znalezieniu inwestora dla Cargo.

Negocjatorzy Ministerstwa Infrastruktury walczą w UE o przedłużenie przyznanego Polsce okresu przejściowego na otwarcie dostępu do rynku kolejowych przewozów towarowych.

— Zgodnie z wcześniejszą umową, chcemy udostępnić 20 proc. pojemności sieci od dnia wejścia do Unii. Ten ograniczony dostęp ma obowiązywać do końca 2006 r. Proponujemy przedłużenie go do 15 sierpnia 2008 r. Później nastąpiłoby stopniowe uwalnianie reszty rynku, aż do pełnego otwarcia w 2012 r. — wyjaśnia Maciej Leśny, wiceminister infrastruktury.

Marne szanse

Mało prawdopodobne, by UE zgodziła się na takie rozwiązanie, bo jeszcze w lipcu 2003 r. europejscy komisarze występowali o pełne otwarcie polskiego rynku już od początku 2006 r. To by oznaczało przyspieszenie o rok w stosunku do wynegocjowanego okresu przejściowego. Unia pogania nie tylko Polskę. O otwarcie granic dopomina się także u innych członków wspólnoty.

— Tym bardziej marne są szanse na wywalczenie dodatkowych ulg — uważa pragnący zachować anonimowość ekspert jednego z banków kredytujących restrukturyzację PKP.

Maciej Leśny twierdzi, że opóźnienie liberalizacji rynku jest potrzebne, by znaleźć lepszego inwestora dla najbardziej atrakcyjnej spółki PKP — Cargo. Gdyby granice Polski już za kilkanaście miesięcy miały stanąć otworem dla innych przewoźników, potencjalni partnerzy mogliby stracić zainteresowanie.

Sprzeczne interesy

Do końca marca zarząd PKP ma wskazać krótką listę firm, z których wybierze doradcę prywatyzacyjnego dla Cargo.

— Prywatyzacja Cargo zostanie zamknięta w terminie, czyli do końca 2006 r. O jej drodze zdecyduje doradca. Inwestor ma jednak pewną wyższość nad giełdą: zapewnia nowe rynki, daje know-how, dokapitalizowuje, inwestuje w tabor — wylicza Maciej Leśny.

— Wpływy z prywatyzacji Cargo mają pomóc w spłacie obligacji i kredytów PKP, dlatego resort, który sprawuje nadzór właścicielski, musi się starać, by sprzedaż była jak najbardziej opłacalna. Wejście innych przewoźników może natomiast wpłynąć na spadek wartości Cargo. Sprawny przewoźnik z zagranicy jest w stanie sam pozyskać najbardziej atrakcyjne części rynku. A to udział w rynku jest jedną z niewielu zalet Cargo — uważa ekspert, z którym rozmawialiśmy.

Z wejścia nowych przewoźników zadowolona byłaby zaś inna spółka z grupy PKP — Polskie Linie Kolejowe (PLK), która zarządza infrastrukturą kolejową. Krajowi przewoźnicy wykorzystują niespełna połowę przepustowości sieci towarowych. Nowi gracze na rynku to dla PLK większe wpływy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zabiegi o dłuższy okres przejściowy