Zabrakło chętnych na cały majątek stoczni

PAP
opublikowano: 2009-11-20 00:00

Stocznie na świecie przeżywają kryzys, dlatego nikt nie chce licytować całego majątku Gdyni i Szczecina.

Stocznie na świecie przeżywają kryzys, dlatego nikt nie chce licytować całego majątku Gdyni i Szczecina.

Nie ma inwestora, który chciałby kupić cały majątek stoczni w Gdyni czy Szczecinie. Minister skarbu pozbawił stoczniowców złudzeń.

— Ani w maju [gdy przeprowadzono pierwszy przetarg na majątek obu zakładów —red.] nie było chętnych na wszystkie aktywa, ani teraz nie ma. To pokazuje, że przemysł stoczniowy na świecie przeżywa kryzys — mówił w TVP1 Aleksander Grad, minister skarbu.

Firma Bud-Bank Leasing, odpowiadająca za podział, wycenę i sprzedaż majątku, informowała , że wadia uprawniające do udziału w przetargach na majątek Stoczni Gdynia wpłaciło pięć firm (chcą wziąć udział w 7 z 18 ogłoszonych licytacji), a Szczecina — trzy (wystartują w czterech na 13).

— Jest szansa, że ci, którzy wpłacili wadium i będą licytowali za dwa tygodnie, stworzą tam miejsca pracy — powiedział minister.

I natychmiast dodał, że to tylko szansa i za wcześnie na konkrety, biorąc pod uwagę bolesne doświadczenia z poprzedniej tury przetargów.