Złote i platynowe wychodzą z mody. Wypierają je projektowane samodzielnie przez posiadaczy. Karty kredytowe.
Teoretycznie na rynku może nie być dwóch identycznych kart. Taką możliwość dają karty, których wizerunek projektowany jest przez użytkownika. Jakie są warunki uzyskania takiej karty i czy to kosztowny kaprys?
Gotowy lub własny wzór
Na wprowadzenie takich kart na rynek zdecydowały się na razie tylko trzy banki: ING Bank Śląski, Fortis Bank i Multibank we współpracy z Radiem Zet. W przypadku Fortis Banku i Multibanku są to karty kredytowe w systemie Visa, więc aby je uzyskać, należy spełnić określone warunki. Natomiast kartę ING Banku Śląskiego może mieć każdy, bo jest to zwykła karta do konta w systemie Visa lub Maestro.
— Klienci coraz częściej poszukują rozwiązań dopasowanych do ich indywidualnych potrzeb. Dotychczas karty różniły się parametrami, np. oprocentowaniem, natomiast wizerunki — tylko kolorystyką i logo banku. Teraz można zaprojektować kartę według swojego gustu — informuje Joanna Erdman, dyrektor kart kredytowych Multibanku.
Wyrabiając sobie kartę, można umieścić na niej swoje zdjęcie lub rysunek, ewentualnie skorzystać z gotowego wzoru oferowanego przez bank. Choć te „gotowce” są dość oryginalne, np. czekolada z orzechami, to naprawdę wartościowa będzie karta ze zdjęciem autorstwa jej posiadacza.
Publiczne zabronione
Na karcie można umieścić swoje „ulubione zdjęcie”. Jednak prawda jest taka, że nie każde zdjęcie może być umieszczone na karcie. Bank nie odrzuci zdjęcia ze ślubu, wakacji czy uśmiechniętego dziecka lub psa. Jednak powodów odrzucenia projektu może być całkiem sporo. Na karcie nie można umieścić treści pornograficznych, rasistowskich, wulgarnych ani żadnych innych, które można uznać za obraźliwe. Nie można również umieścić zdjęć osób publicznych bez ich zgody. Tutaj jednak należy zastanowić się, na ile szczelne jest „sito” banku, wszak niemożliwe jest, aby osoba zatwierdzająca wizerunek karty była w stanie zidentyfikować każdą osobę na zdjęciu. Na karcie nie mogą się jednak znaleźć również hasła oraz symbole ruchów i organizacji społecznych, religijnych czy politycznych. Nie można umieścić znaków towarowych ani treści promocyjnych. Bank odrzuci także projekt zawierający adres, numer telefonu i inne tego typu dane. Zdjęcie nie może też przedstawiać pieniędzy. Mimo tych obostrzeń banki liczą, że karty z wizerunkiem autorstwa posiadacza staną się popularne.
— Umożliwienie klientom zaprojektowania własnej karty to działanie mające na celu oferowanie kart nowoczesnych, ciekawych i niestandardowych, czyli takich, z którymi klient będzie mógł się identyfikować — informuje Katarzyna Sosin, dyrektor departamentu kart płatniczych w ING Banku Śląskim.
— Możliwość stworzenia własnej karty to nowatorska propozycja, nawet na skalę światową — dodaje Joanna Erdman.
Kubek za 7 tysięcy...
Banki zdają sobie sprawę, że atrakcyjność wizerunku zwabi klienta, ale by go zatrzymać, pozostałe elementy oferty również muszą być przynajmniej na poziomie średniej rynkowej. W przypadku ING Banku Śląskiego karta jest elementem dodawanym do rachunku osobistego, więc należy ją oceniać jako element składowy szerszej oferty. W przypadku kart kredytowych o ocenę nieco łatwiej. Zarówno Fortis Bank, jak i Multibank dodają bezpłatnie do kart pakiety ubezpieczeniowe chroniące od nieuprawnionego użycia karty, a także rabunku gotówki z bankomatu. Fortis Bank dokłada jeszcze gwarancję najniższej ceny dla zakupów dokonanych kartą, a Multibank gwarancję spłaty kredytu w razie wypadków losowych uniemożliwiających spłatę — ubezpieczenie jest dobrowolne, a jego koszt to 0,25 proc. miesięcznego salda.
Multibank do kart zorganizował także program punktowy — każda transakcja kartą na kwotę 50 zł to 10 punktów. Następnie punkty można wymienić na nagrody, którymi są głównie gadżety Radia Zet i Multibanku. Jednak atrakcyjność programu jest wątpliwa, bowiem by dostać kubek z logo banku, należy przeprowadzić transakcje na kwotę… 7 tys. zł. Jeśli ktoś chciałby aspirować do głównej nagrody — roweru górskiego, musiałby najpierw wydać kartą 300 tys. zł.
…karta dużo taniej
Stworzenie możliwości zaprojektowania karty ma być dowodem nowoczesności i elastyczności banku, a w konsekwencji magnesem przyciągającym klientów. Nie ma też co ukrywać, że banki liczą na zarobek.
— Liczymy na to, że klienci będą częściej sięgać po swoją spersonalizowaną kartę, co oznacza m.in. wzrost transakcji bezgotówkowych i związanych z nimi dochodów. Ale mamy także nadzieję, że dla potencjalnych klientów możliwość posiadania takiej karty będzie stanowić argument przemawiający za otwarciem rachunku w naszym banku — informuje Katarzyna Sosin.
Sama karta nie jest droga. W ING Banku Śląskim opłata za jej wydanie to 15 zł, a użytkowanie dla klientów dokonujących miesięcznie transakcji na kwotę powyżej 300 zł jest bezpłatne. W Fortis Banku kartę otrzymać można za darmo i dopiero za wznowienie w kolejnym roku klient będzie musiał zapłacić 50 zł. Za własny projekt karty będzie musiał dopłacić 10 zł, chyba że skorzysta z promocji (do 30 września) — wówczas bez tej dodatkowej opłaty. W Multibanku karta kosztuje aż 80 zł rocznie, ale aktywni użytkownicy — średnia miesięczna wartość transakcji powyżej 1 tys. zł — w kolejnym roku będą z tej opłaty zwolnieni.
Kartą można też wypłacać pieniądze z bankomatu. W przypadku ING Banku Śląskiego w bankomatach własnych jest to bezprowizyjne, a w bankomatach innych banków to koszt 3,5 lub 5 zł w zależności od typu konta. W przypadku kart kredytowych takie operacje są dużo bardziej kosztowne: Multibank 5 zł, a Fortis Bank 3 proc. wyjętej kwoty, ale minimum 7 zł. Te karty dają możliwość skorzystania z kredytu. Nieoprocentowany jest on przez 53 dni w Multibanku i 54 w Fortis Banku. Niestety, po upływie tego okresu kredyt nie jest tani: rzeczywiste oprocentowanie kredytu na karcie w skali roku wynosi 24,24 proc. w Fortis Banku i 25,70 proc. w Multibanku. Tymczasem na rynku są karty z oprocentowaniem rzędu 17 proc. Fortis Bank w ramach promocji trwającej do 30 września obniża oprocentowanie do 4,9 proc. dla pierwszych trzech okresów rozliczeniowych. Jeśli już klient zdecyduje się korzystać z kredytu w karcie, warto go terminowo spłacać, bo inaczej bank nałoży karę — Multibank 30 zł, a Fortis Bank aż 50 zł, nie mówiąc już o kosztach wysłania monitu. Fortis Bank daje jednak możliwość skorzystania z opcji skip payment, która umożliwia 2 razy w roku odroczenie płatności na miesiąc. Klientowi przyjdzie również płacić za wiele innych czynności, choćby zmianę kodu PIN — Multibank 2 zł i Fortis Bank aż 10 zł.