Zachęć niebanalnie

Ewa Kulesza
25-09-2006, 00:00

Czasy, gdy bez większego wysiłku można było znaleźć odpowiednich ludzi do pracy, już minęły. Jak sobie z tym radzić?

Wielu właścicieli firm wyróżnionych przez „Puls Biznesu” tytułem Gazeli Biznesu skarży się, że nie może znaleźć dobrych pracowników. Co ciekawe, nie zawsze chodzi o zawody wymagające dużych kompetencji. Czy jest na to jakaś rada?

Pomóc może tzw. marketing rekrutacyjny, czyli działania promocyjne mające zaprezentować dany zawód, firmę czy branżę jako warte zainteresowania.

— Przedsiębiorstwa zaniedbujące te działania z czasem orientują się, że mają za mało dobrych kandydatów — stwierdza Przemysław Gacek, prezes portalu Pracuj.pl.

Łowienie żaka

Szukający zatrudnienia mają coraz bogatszy wybór miejsc pracy w Polsce, ponieważ specjalizacje są coraz węższe.

— Pracownicy mają większy wybór. Przyczyniają się do tego między innymi możliwość wyjazdu zagranicznego i nadciągający niż demograficzny. Dla pracodawców to dość duży problem — przyznaje Magdalena Bubela, recruitment specialist w PricewaterhouseCooper (PwC).

Zapobiec brakom kadrowym można odpowiednią kampanią marketingową podnoszącą również renomę firmy wśród jej obecnych i przyszłych kontrahentów.

— Taka firma przyciąga kompetentne osoby, inwestuje w ich rozwój, co przekłada się na wysoką jakość i wydajność ich pracy — tłumaczy Magdalena Bubela.

Postrzeganie pracodawcy przez młodych ludzi w dużej mierze zależy od jego działań w uczelni.

— Oprócz powszechnych praktyk, takich jak rozwieszanie plakatów w ośrodkach akademickich, zamieszczanie artykułów w broszurach rekrutacyjnych czy reklam w prasie studenckiej, nasi eksperci tworzą także artykuły merytoryczne publikowane w tych wydawnictwach — informuje Magdalena Bubela.

Firmy chętnie korzystają też z bezpośredniego kontaktu ze studentami, na przykład podczas cyklicznych dni kariery.

— Odwiedzamy dziewięć największych miast, gdzie spotykamy się ze studentami na naszym stoisku, podczas prezentacji oraz na przygotowanych przez nas szkoleniach — opowiada Renata Polak, dyrektor departamentu rekrutacji i rozwoju kadr w Banku Millennium.

Niektórzy organizują także warsztaty.

— Przedstawiamy na nich różne kazusy i studia przypadków. Dzięki temu studenci mogą się przekonać, na czym polega praca doradcy — opisuje Magdalena Bubela.

Innym ważnym filarem marketingu rekrutacyjnego wśród młodych jest współpraca z organizacjami studenckimi i kołami naukowymi.

— Zapewniamy im różne szkolenia i warsztaty, a oni odwdzięczają się dodatkowymi akcjami promującymi naszą firmę — wyjaśnia Magdalena Bubela.

A może konkurs

Jednym z najpopularniejszych sposobów popularyzacji firmy wśród studentów i absolwentów jest konkurs. Najbardziej znany to „Grasz o staż”, współorganizowany przez PricewaterhouseCooper i „Gazetę Wyborczą”. Coraz częściej firmy decydują się na samodzielne organizowanie konkursów. Tak robi np. wielu pracodawców z branż finansowej i doradczej.

— Drugim filarem naszego programu są coroczne konkursy z cennymi nagrodami, między innymi praktyką w Millennium w Lizbonie — podaje przykład Renata Polak.

Takie przedsięwzięcia mogą też być organizowane przez grupę firm. Wiosną tego roku przedsiębiorstwa z branży produktów szybko zbywalnych: Grupa Żywiec, L’Oreal, Masterfoods Polska, Procter & Gamble i Unilever przy współudziale Pracuj. pl zorganizowały konkurs, którego uczestnicy odpowiadali na pytania dotyczące branży albo tych firm, np. na czym polega praca w dziale sprzedaży czy PR.

— Chodziło o przekonanie studentów, że branża dóbr szybko zbywalnych jest atrakcyjna jako miejsce pracy. Konkurs spotkał się z dużym zainteresowaniem, odpowiedziało kilkaset osób — mówi Przemysław Gacek.

Bywa, że firma ma problem ze znalezieniem odpowiednich kandydatów o określonej specjalizacji. Na przykład firma doradcza Deloitte bez skutku szukała chętnych do zawodu doradcy podatkowego. Postanowiła więc zrobić coś, co promowałoby zawód i pomogło wyłowić spośród studentów odpowiednie osoby. Zorganizowała więc konkurs Moneta Aurea. W dwóch edycjach wzięło udział po ponad tysiąc uczestników.

Warto to zrobić

Marketing rekrutacyjny nie zawsze wymaga wiele zachodu, a na ogół przynosi oczekiwane rezultaty.

— Wymiernym skutkiem naszych działań jest nie tylko rosnąca co roku liczba podań, ale także ich jakość, czyli zgodność z naszymi wymaganiami i potrzebami. Przekłada się to na przykład na liczbę studentów zatrudnianych przez nas po praktykach — mówi Renata Polak z Banku Millennium.

Można także zaoszczędzić na rekrutacji. Gdy firma, która dała się poznać z dobrej strony na rynku pracy, wykupi w prasie czy w internecie niewielki anons, odzew może być wielokrotnie większy niż po całostronicowym ogłoszeniu mało znanego pracodawcy.

Ewa Kulesza Ļ

e.kulesza@pb.pl % 022-333-98-17

okiem eksperta

Pomysły mniejszych

Oto kilka z życia wziętych przykładów ciekawych pomysłów rekrutacyjnych:

n Właściciel małego supermarketu, mając problem ze znalezieniem kasjerów, szczególnie do pracy w weekendy, przekonał miejscowego proboszcza, by ten podczas kazania uświadomił wiernym, że przy wysokim bezrobociu trzeba aktywnie szukać pracy i wspomniał o jego sklepie.

n Niewielka firma, szukając inżynierów, nawiązała współpracę z konkretnym wydziałem najbliższej uczelni. Przez kilka kolejnych weekendów pracownicy firmy prowadzili dla studentów warsztaty, na których omawiali tematy zawodowe. Przy okazji promowali również swoje miejsce pracy.

n Call center, w którym była ogromna fluktuacja kadr, skierowało swoją ofertę do studentów zaocznych wyższej uczelni. Akcja polegała na umieszczeniu plakatów w uczelni i na pobliskim przystanku, z którego studenci odjeżdżali do domów.

n Na firmowej stronie internetowej powinna się pojawić zakładka „kariera”, gdzie opisuje się, kogo się szuka, jakie stwarza możliwości. Często to bardziej opłacalne i skuteczne niż na przykład druk dużej liczby plakatów.

Rafał

Szczepanik

partner w firmie szkoleniowej Training

Partners

okiem praktyka

Marketing rekrutacyjny online

Jedną z naszych inicjatyw jest Międzynarodowe Forum Dyskusyjne Nestle, które od kilku lat jesienią proponujemy studentom wszystkich lat i kierunków. Na www.forum.nestle.com prezentujemy studia przypadków z życia Nestle, dotyczące marketingu, sprzedaży, łańcucha dostaw, finansów, działu personalnego, PR, produkcji, działu prawnego i informatycznego. Studenci podczas dyskusji online szukają rozwiązań. Studia przypadków są przygotowane przez naszych menedżerów. Śledzą oni dyskusję, nierzadko ją komentują i ingerują, gdy pomysły zbyt odbiegają od oczekiwanych. Dyskusja nad każdym przypadkiem trwa dwa-trzy tygodnie. Potem prezentujemy rozwiązania, a zwycięzców zapraszamy na szkolenie menedżerskie. Mają też preferencje podczas rekrutacji na letnie praktyki w naszej firmie.

Natalia Jarzombek

dział HR & communication w Nestle Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Kulesza

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Zachęć niebanalnie