Dalsze umacnianie złotego przewidują banki Morgan
Stanley, Citigroup, Putnam Investments i Brown Brothers Harriman &
Co., o których pisze Bloomberg.
Polskiej walucie pomagają zagraniczni inwestorzy, którzy kupują nasze aktywa. Po najmocniejszym, miesięcznym wybiciu WIG20 od 2006 specjaliści z Citigroup zwiększyli rekomendację dla polskich akcji na „przeważaj”. Po sprzedaniu przez rząd obligacji za 3,5 mld dolarów (dwukrotnie więcej niż planowano) rosną również ceny obligacji.
- Widzimy drastyczną zmianę fundamentalną w Polsce. Wcześniej uważaliśmy ją za słabą, teraz ma się całkiem dobrze – twierdzi Paresh Upadhyaya, który pomaga zarządzać walutami o równowartości 21 mld dolarów w firmie Putnam z Bostonu. Według niego nasza waluta jest „fundamentalnie niedowartościowana”, dlatego planuje on sprzedawać euro i kupować złotego.
Po siedmiu miesiącach odpływu inwestycji, w samym kwietniu i maju zagraniczni inwestorzy zainwestowali 2,6 mld EUR na polskim rynku akcji i obligacji.
- Polska została niesłusznie potraktowana przez inwestorów – twierdzi Win Thin, strateg walutowy w Brown Brothers Harriman z Nowego Jorku. Ponieważ jest dużym krajem, jest ona znacznie mniej podatna na światowy kryzys i mniej zależna od eksportu niż Czechy, Węgry czy inne kraje europejskie.
Prognozy Anderw Howella, stratega z Citigroup są bardzo optymistyczne. Zakłada on dalsze umocnienie naszej waluty i średnio 30 proc. wzrost zysków na akcję w przyszłym roku (najwięcej wśród rynków wschodzących), co pomoże odbić się GPW.
- Polska jest prawdopodobnie jedynym krajem na Starym Kontynencie, który osiągnie wzrost gospodarczego w tym roku, co może być dobrym wabikiem dla inwestorów – dodaje Diana Pasquale, główny ekonomista z Morgan Stanley.
W lipcu silniejszy od złotego jest tylko kanadyjski dolar.

Ale nie popadajmy w hurraoptymizm. Wszystko zależy od badanego okresu. W skali roku jesteśmy niemal najsłabszą walutą świata. Złoty stracił niemal tyle samo, co waluta ocierającej się bankructwo Islandii. Zdecydowanie odstajemy m.in. od węgierskiego forinta.
