Zaczął się wyścig o prymat na rynku
Muzyka z filmu „Gwiezdne wojny” towarzyszyła, zorganizowanej w warszawskim hotelu Marriott, inauguracji szerokopasmowej sieci bezprzewodowej DataStar. W tej chwili do konkurencji staje kilka liczących się firm, szykują się następne. Analitycy oceniają, że polski rynek pomieści ich 10. Przy porównywalnej ofercie walka o największy kawałek tortu będzie się toczyła między działami marketingu.
Jak już wcześniej pisaliśmy, w rozbudowę sieci, funkcjonującej pod handlową marką DataStar, jej właściciel, Crowley Data Poland, zamierza zainwestować do 100 mln USD (ponad 430 mln zł) dzięki wsparciu finansowemu amerykańskiego banku inwestycyjnego Blackstone Group. Sieć jest realizowana we współpracy z partnerem technologicznym Lucent Technologies, głównym dostawcą sprzętu. DataStar funkcjonuje na razie w Warszawie, Poznaniu, Trójmieście i na Śląsku. Do końca 2001 r. planowane jest uruchomienie 60 stacji bazowych w całej Polsce.
— Zbudowaliśmy 22 nowoczesne sieci bezprzewodowe na całym świecie. Zamierzamy w Polsce wykorzystać zdobyte przy tej okazji doświadczenie. Pokładamy przy tym wielką wiarę w możliwości, które oferuje ten rynek — powiedział George D. Crowley Jr., prezes i dyrektor generalny Crowley Data L.L.C, głównego udziałowca w Crowley Data Poland.
DataStar jako pierwsza w Polsce oferuje dedykowane linie dzierżawione w oparciu o technologię LMDS. Już dziś zapewnia szybki dostęp do Internetu oraz usługi dodane, a wkrótce usługi Frame Relay i wirtualne sieci prywatne. Sieć została zbudowana z myślą o zaspokojeniu rosnących w tym zakresie potrzeb polskich przedsiębiorstw i instytucji.
— Na polskim rynku jest teraz czterech poważnych konkurentów, jakkolwiek wykorzystujących nieco odmienne technologie. Analitycy oceniają, że może zmieścić się dziesięciu. Szanse na sukces są uzależnione od tempa wchodzenia na rynek. Największe mają ci, którzy już na nim są — komentuje Maciej Srebro, były minister łączności, prezes firmy konsultingowej Synergies.
— Firmy oferujące szerokopasmowe sieci bezprzewodowe startują z porównywalną ofertą i żadna z nich jeszcze nie ma historii. Na początku potencjalni klienci muszą uwierzyć im na słowo. Efekty będą zależały od wysokiego poziomu marketingu — dodaje Waldemar Sielski, były prezes Microsoft Polska.
PIERWSZY KLIENT: Zależało nam na pewnych łączach, a Crowley Data Poland ma bardzo przekonujących przedstawicieli handlowych, toteż postanowiliśmy zainteresować się ich ofertą — twierdzi Paweł Bruczkowski, prezes firmy Altis (po lewej). — To pierwsza firma, która pomoże zapłacić nasze rachunki — dodaje żartobliwie George D. Crowley Jr., prezes Crowley Data L.L.C, wręczając mu okolicznościową statuetkę.
BEZ OBAW: Szanujemy Formusa. Ta firma była pierwsza, przecierała szlaki. Jesteśmy przekonani, że nasza technologia jest równie dobra i nie boimy się konkurencji — deklaruje Sławomir Palczewski, dyrektor zarządzający Crowley Data Poland (na fotografii po prawej z Markiem Boguckim, prezesem firmy).
POTRZEBY ROSNĄ: Zapotrzebowanie na szybki dostęp do Internetu i szybką transmisję danych w Polsce rośnie z roku na rok. Firmy oferujące usługi w tym zakresie będą decydowały o rozwoju rynku, choćby w sensie uwolnienia połączeń międzymiastowych — sygnalizuje Maciej Srebro, były minister łączności, prezes firmy konsultingowej Synergies (na fotografii po lewej z Jarosławem Nowrotkiem, wiceprezesem firmy).
DYSTANS: Firmy oferujące szerokopasmowe sieci bezprzewodowe zabiegają o klientów, a nie na odwrót — mówi Waldemar Sielski, były prezes Microsoftu (po prawej). — Microsoft z nimi nie będzie robił interesów — dodaje Witold Dyszkiewicz, account manager ds. rynku telekomunikacji w firmie Microsoft Polska.