Zaczyna się dobry czas dla eurokompetentnych

Kazimierz Krupa
opublikowano: 2004-05-04 00:00

Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej 1 maja nie należy się spodziewać jakichś gwałtownych zmian. Niestety, wynik negocjacji nie jest taki, na jaki liczyliśmy i jaki nam obiecywano. Dlatego pierwszy okres członkostwa będzie dla nas trudny. Jednak już po 3- -4 latach Polacy zaczną odczuwać korzyści wynikające z integracji.

Należy jednak pamiętać, że samo członkostwo nie uczyni z Polski bogatego i nowoczesnego państwa. Akcesja jest dopełnieniem wielkich przemian społecznych i gospodarczych, które rozpoczęliśmy po 1989 r. Stoimy przed szansą, która może nam pomóc w nadganianiu opóźnień dzielących nas od innych państw europejskich. Jednak, aby ta szansa mogła się ziścić, potrzebna jest nowa strategia i pomysł na członkostwo Polski w Unii Europejskiej. Pomysł polegający nie tylko na „byciu” w Unii Europejskiej, ale na aktywnym działaniu. Działaniu zarówno na rzecz Polski, jak i całej Unii. Skończył się czas, kiedy wystarczyło być euroentuzjastą, teraz trzeba być eurokompetentnym, gdyż od tego będzie zależeć nasze powodzenie w Unii Europejskiej.

Musimy naszą słabość przekuć w siłę. Wszędzie tam, gdzie nie jesteśmy zadowoleni z warunków członkostwa, powinniśmy wzmocnić działania, aby to zmienić. Jesteśmy niezadowoleni z obostrzeń związanych ze swobodnym przepływem pracowników, to przeprowadźmy odpowiednie poprawki w naszym prawie, aby uelastycznić nasz rynek pracy. Warunki finansowe nie są dość dobre, zmobilizujmy się, aby maksymalnie wykorzystać unijną pomoc, niech to będzie kolejny argument za pilną i zdecydowaną reformą finansów publicznych. Jedynie takie podejście, tylko pozytywny i ambitny plan pierwszych lat członkostwa może nas doprowadzić do sukcesu. Mamy wszelkie predyspozycje, aby stać się liderem wśród państw członkowskich, a nie tylko państwem, które cały czas nadrabia zaległości. Jednak to tego potrzebna jest wola polityczna i determinacja. Z łatką marudera nie będziemy się liczyć.

Jacek Saryusz-Wolski

były negocjator Polski z UE