Od początku tygodnia WIG20, po uwzględnieniu dywidend, zyskał 3,6 proc., wychodząc na 3-miesięczny szczyt. W tym czasie, mimo podobnej skali umocnienia, indeksowi MiS80, będącemu kontynuacją sWIG80, nie udało się nawet odrobić całości strat z maja. Jak wynika z analizy technicznej relacji obu wskaźników, okres lepszego zachowania blue chipów może dopiero się zaczynać.
Od początku lutego, kiedy relatywna siła małych i średnich spółek osiągała szczyt, WIG20TR umocnił się relatywnie wobec MiS80 aż o 20 proc. Choć w najbliższych tygodniach nie jest wykluczona korekta, w której maluchy odrobiłyby część strat, to jednak w perspektywie 12 miesięcy to duże spółki powinny ciągnąć rynek do góry. Wszystko dlatego, że rynek powinien wrócić do przeważającej od 2007 r. tendencji umocnienia dużych spółek wobec małych, opisywanej na wykresie relacji obu indeksów przez kanał rosnący.
Kanał rosnący, wyznaczający tempo umocnienia blue chipów wobec maluchów, widoczny na wykresie relacji WIG20TR do MiS80. Źródło: „PB”.
W jego granicach możliwe jest umocnienie dużych spółek względem małych o dalsze 30 proc. Jeżeli rozpoczynająca się dobra passa blue chipów przebiegałaby podobnie do tej z okresu lato 2007 r. – zima 2008/2009 r., to siła relatywna dużych spółek powinna kulminować dopiero pod koniec lata 2015 r. Zakładając taki scenariusz, ewentualne nadgonienie zaległości przez małe i średnie spółki należałoby więc wykorzystać do sprzedaży maluchów i zakupu blue chipów w horyzoncie kilkunastu miesięcy.
