Zadanie z VI klasy

Kazimierz Krupa
opublikowano: 2002-04-29 00:00

Zadanie z VI klasy szkoły podstawowej: z miejscowości A do miejscowości B, o godzinie 8.00 wyruszył pociąg pospieszny poruszający się ze średnią prędkości 100 km/h. Cztery godziny później z tego samego miejsca wyrusza pociąg osobowy jadący ze średnią prędkością 80 km/h. Kiedy, po przejechaniu ilu kilometrów, pociąg osobowy dogoni pociąg pospieszny, nawet jeżeli odległość między miejscowościami A i B jest bliska nieskończoności? Odpowiedź: nigdy, chyba że pociąg pospieszny się wykolei.

Takie zadanie, postawione uczniom w rzeczywistości, z pewnością naraziłoby na szwank autorytet nauczyciela, bo ci mogliby go posądzić o lekką niepoczytalność umysłową. Na praktycznie identycznie postawione pytanie, tyle że A to, powiedzmy, dzień dzisiejszy, B to koniec świata, albo nieskończoność, pociąg pospieszny to, umownie, Europa, a pociąg osobowy to Polska, codziennie muszą przynajmniej próbować odpowiadać politycy, a co gorsza analitycy. O ile tych pierwszych nie wprawia ono w zakłopotanie, o tyle ci drudzy speszeni są samą próbą.

Takie wnioski można wysnuć z opublikowanych w ubiegłym tygodniu prognoz ekonomicznych Komisji Europejskiej. Wynika z nich, niestety, że Polska rozwija się — miast szybciej niż kraje Unii Europejskiej, by choć odrobinę niwelować różnice dzielące nas od naszych sąsiadów z Zachodu, na przykład w poziomie życia — wolniej. Gdy weźmiemy jeszcze pod uwagę bazę, od której tempo wzrostu się liczy, przepaść rozrasta się z każdym rokiem.

Gorzej, w tempie rozwoju nie dotrzymujemy kroku nawet krajom, z którymi razem kandydujemy do Unii Europejskiej. Za to dzierżymy palmę pierwszeństwa w poziomie bezrobocia. Komentarze zachodnie utrzymane są w bardzo spokojnym tonie, pełne są wyrozumiałości. Jak długo?

Jedyne co może pocieszać to to, że na wykolejeniu jakiegokolwiek pociągu, nawet tego osobowego, nikomu nie zależy i być może uda się zmienić lokomotywę albo chociaż dorzucić więcej węgla do paleniska.

Możesz zainteresować się również: