Zadbać o wypłacalność kontrahenta

Rafał FabisiakRafał Fabisiak
opublikowano: 2013-11-27 00:00

Każda firma powinna mieć standardową procedurę sprawdzania kontrahentów. Może to robić samodzielnie lub zlecać, ale nie może tego zaniechać

Pod względem terminowości spływu należności sytuacja polskich przedsiębiorstw poprawiła się przez ostatnie miesiące. Tak przynajmniej wynika z raportu „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce i Krajowego Rejestru Długów. Według badania sytuacja jest najlepsza od lipca 2011 r. Nie znaczy to, że nie warto sprawdzać potencjalnych kontrahentów. Tym bardziej, że w portfelu co trzeciej firmy nadal 30 proc. lub więcej zajmują należności nieuregulowane na czas.

KIEDY NIC SIĘ NIE PODOBA: Częstą zapowiedzią problemów z uzyskaniem należności od kontrahenta
 jest sytuacja, kiedy nagle zaczyna on kwestionować jakość dostarczanych towarów czy cenę produktu,
 zwłaszcza jeśli wcześniej tego nigdy nie robił — mówi Marcin Siwa, dyrektor oceny ryzyka
 w Coface. [FOT. ARC]
KIEDY NIC SIĘ NIE PODOBA: Częstą zapowiedzią problemów z uzyskaniem należności od kontrahenta jest sytuacja, kiedy nagle zaczyna on kwestionować jakość dostarczanych towarów czy cenę produktu, zwłaszcza jeśli wcześniej tego nigdy nie robił — mówi Marcin Siwa, dyrektor oceny ryzyka w Coface. [FOT. ARC]
None
None

Zdaniem Marcina Siwy, dyrektora oceny ryzyka w Coface, sytuacja w 2013 r. pod względem należności jest nieco lepsza niż w 2012, ale nadal trudna i nie widać znaczącej poprawy. Lepiej pod tym względem przedstawiały się lata 2010 i 2011. Uważa on jednak, że widoczną poprawę będzie można zaobserwować prawdopodobnie w 2014 r.

Gdzie szukać informacji

Zanim zapadnie decyzja o nawiązaniu współpracy z nowym kontrahentem, jego wypłacalność można sprawdzić na kilka sposobów.

— W pierwszej kolejności trzeba więc sprawdzić podstawowe informacje — czy w ogóle istnieje i czy nie jest w stanie upadłości. Jeśli kontrahentem ma być firma jednoosobowa, dowiemy się tego w bazie CEIDG, a jeśli spółka handlowa — w KRS. W ramach Krajowego Rejestru Sądowego działa także Rejestr Dłużników Niewypłacalnych. Ważnym źródłem informacji o przyszłym partnerze mogą być także biura informacji gospodarczej. Dzięki nim można sprawdzić, czy firma wywiązuje się ze swoich zobowiązań płatniczych — tłumaczy Kamil Czop, dyrektor działu inwestycji ds. sektora bankowego P.R.E.S.C.O. Group.

Dodaje, że istnieje również możliwość zapytania fiskusa, czy firma nie zalega z podatkami. Jednak potrzebna jest do tego pisemna zgoda przedsiębiorcy, z którym mamy zamiar współpracować. Warto go o takie pozwolenie zapytać, a jego reakcja sama w sobie będzie informacją. Andrzej Mańkowski, członek zarządu AVS Polska podkreśla, że można uzyskać część informacji o firmie samodzielnie i bez większych kosztów, ale jeśli spółka w swoją działalność ma wpisaną współpracę z wieloma kontrahentami, to wówczas warto po prostu wypracować standard sprawdzania danych o poszczególnych przedsiębiorstwach lub korzystać z usług instytucji wyspecjalizowanych w tej dziedzinie jak np. firm windykacyjnych, wywiadowni gospodarczych czy agencji detektywistycznych.

Kiedy ryzyko rośnie

Często zapowiedzią problemów mogą być pewne zachowania, które powinny wzbudzić ostrożność kontrahenta.

— Dla przedsiębiorstw najtrudniejszy jest zawsze okres pierwszych sześciu miesięcy działania i wtedy ryzyko niewypłacalności jest najwyższe. Dlatego warto sprawdzać małe, nowe firmy. Większe spółki z reguły mają dokładnie zaplanowany cały początkowy okres działalności — ocenia Andrzej Mańkowski.

Dodaje, że w przypadku dłuższej współpracy, alarmujący jest moment, w którym kontrahent zaczyna unikać kontaktu z klientem lub nie dotrzymuje obietnicy, wówczas najczęściej oznacza to, że sytuacja jest na tyle trudna, że nie jest w stanie nie tylko uregulować powstałych należności, ale nawet przystać na ewentualne propozycje. Dla kooperanta takiej firmy jest to czas na podjęcie bardziej zdecydowanych działań. Specjaliści wskazują również, że istotnym źródłem informacji są inne firmy współpracujące z danym kontrahentem lub przedsiębiorstwa działające na tym samym rynku.

— Przed podjęciem współpracy czujność powinny obudzić wszelkie niepokojące informacje krążące w branży. Nierzetelni płatnicy szybko zyskują złą sławę. Można także poszukać opinii o potencjalnym partnerze w internecie, chociaż nie należy go traktować jako jedynego czy podstawowego źródła informacji, a jedynie uzupełniająco. Jeśli firma publikuje dane finansowe warto przyjrzeć się na przykład wskaźnikowi zobowiązań do kapitałów własnych, który pokaże, jaka jest relacja zobowiązań do majątku firmy. Im ten wskaźnik jest niższy, tym lepiej — mówi Kamil Czop.

Marcin Siwa tłumaczy, że jeśli inni kontrahenci sprawdzanej firmy mają problemy z uzyskaniem od niej należności, jest to bardzo wyraźny sygnał alarmowy.

— W takich momentach pojawiają się wątpliwości, czy stanowczo domagać się zapłaty kosztem przyszłych relacji z kontrahentem, czy dać dodatkowy czas na spłatę. Dobrym sposobem jest danie szansy kontrahentowi, ale przedłużenie terminu spłaty o krótki okres, na przykład kilku dni, aby samemu pozostawić sobie możliwość reakcji w razie dodatkowych problemów — tłumaczy Marcin Siwa.