Zadłużenie Pozperito wynosi 80 mln zł
Przed Sądem Rejonowym w Poznaniu toczy się postępowanie układowe w sprawie zadłużenia, wysokości 80 mln zł, firmy handlowej Market Pozperito. Kłopoty wynikają z przeinwestowania w przejętą w 1999 r. sieć sklepów Sama.
Poznańska firma handlowa Market Pozperito boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Według sędziego Piotra Góreckiego, rzecznika Sądu Okręgowego w Poznaniu, przedsiębiorstwo winne jest 1,5 tys. podmiotom gospodarczym i osobom fizycznym około 80 mln zł brutto. Pod koniec czerwca firma złożyła do poznańskiego Sądu Rejonowego wniosek o zmniejszenie odsetek, rozłożenie spłat na raty i 20-proc. redukcję zadłużenia. W lipcu otwarto postępowanie układowe z wierzycielami.
W październiku przypada termin sprawdzania wierzytelności w sądzie, a najwcześniej w listopadzie odbędzie się głosowanie w sprawie zatwierdzenia układu ugodowego.
Kłopotliwy nabytek
Kłopoty firmy są związane przede wszystkim z zakupem pod koniec 1999 r. sieci handlowej Sama. Po sfinalizowaniu tej akwizycji Market Pozperito osiągnął w ubiegłym roku przychody wysokości 280,3 mln zł. Jednak koszty przejęcia blisko 130 sklepów doprowadziły do straty netto wynoszącej 15,3 mln zł.
— Przeinwestowaliśmy. Ponieśliśmy zbyt duże koszty organizacyjne. Sporo pieniędzy wydaliśmy też na trzymiesięczne odprawy dla 500 zwolnionych osób — przyznaje prezes Arkadiusz Majchrzak.
Szukanie remedium
Market Pozperito chce zaspokoić roszczenia wierzycieli proponując, aby dostawcy objęli do 40 proc. nowej emisji akcji firmy.
— Bierzemy również pod uwagę dopuszczenie do spółki inwestora, najlepiej branżowego — podkreśla prezes Majchrzak.
W tym roku firma zamknęła 40 nieefektywnych sklepów. Obecnie ma 104 placówki, ale w najbliższym czasie ich liczba zmniejszy się o 12 kolejnych. Likwidowane będą przede wszystkim sklepy zlokalizowane na wschodzie Polski. Jednocześnie prezes Majchrzak zapowiada uruchamianie nowych placówek. Na razie jednak nowe inwestycje zostały zahamowane, a sąd zablokował wypływ środków nie związanych z nowymi dostawami.
— Część dostawców już do nas powróciła. Mamy też nadzieję, że w czwartym kwartale wrócimy do poprzedniego poziomu sprzedaży. Planujemy obroty na poziomie podobnym do ubiegłorocznego — twierdzi Arkadiusz Majchrzak.