- Rynek jest podatny na negatywne sygnały. Jeśli spółka poda słabsze wyniki, to reakcja powinna być silnie spadkowa. Jeśli będą lepsze, to kurs wzrośnie, ale nieznacznie – mówi Marek Mikuć.
Ma nadzieję, że wśród małych i średnich spółek znajdą się rodzynki.
- Lepsze wyniki mogliby pokazać eksporterzy, bo złoty się osłabił, ale z drugiej strony na Zachodzie jest recesja, więc kurczą się rynki zbytu – mówi wiceszef Allianz TFI.
Banki mogą pokazać słabsze raporty, ale raczej nie czeka nas powtórka z ING BSK. A inne branże? Także dobrze nie rokują.