Zadyszka na Wall Street

Czwartkowa sesja na amerykańskich giełdach zakończyła się spadkami głównych indeksów. Stało za tym kilka rozczarowujących raportów kwartalnych i ponowny wzrost obaw związanych z wojną na cła pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Europą. Niepewność związana ze stawkami celnymi i skutkami ich eskalacji widoczna była już w protokołach Rezerwy Federalnej, co obrazuje powagę całej sprawy.

W efekcie inwestorzy pozbywali się akcji spółek z sektorów będących w dużym stopniu uzależnionych od sprzedaży eksportowej oraz importu. 

Zobacz więcej

NYSE, Wall Street fot. Bloomberg

Zaprezentowane w czwartek dane makro miały optymistyczny wydźwięk. Liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych spadła do 207 tys. i była niższa niż zakładali analitycy (220 tys.).

Wzrósł natomiast, mocniej od oczekiwań indeks wskaźników wyprzedzających (+0,5 proc.) opracowywany przez Conference Board. 

Mocno, momentami o ponad 6 proc. zniżkował kurs akcji Philip Morris, czołowego producenta wyrobów tytoniowych. Firma obniżyła prognozę całorocznego zysku. Dostało się przy okazji głównemu rywalowi, koncernowi Altria.

W gronie największych blues chipów najsilniej przecenianym walorem były udziały Travelers. Deprecjaja była następstwem słabych wyników ubezpieczyciela w wyniku wyższych kosztów katastrof naturalnych (huraganów) w USA.

Na finiszu sesji indeks Dow Jones IA zniżkował o 0,53 proc. przerywając serię pięciu zwyżek z rzędu. Wskaźnik S&P500 tracił 0,39 proc. a technologiczny Nasdaq spadał o 0,37 proc. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zadyszka na Wall Street