Zagrali państwu na nosie

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2011-09-21 00:00

Wyższe ubezpieczenia? Nie dla wszystkich. Są biura podróży, które przechytrzyły przepisy. Tylko klienta żal

Od 17 września touroperatorów obowiązują nowe stawki ubezpieczeniowe. Gwarancje wzrosły ze średnio 6 proc. przychodów firm do nawet 20 proc. Najwięcej muszą płacić biura, które organizują wyjazdy czarterowe poza UE i pobierają zaliczki z dużym wyprzedzeniem.

Jak to się robi

Większość z nich płacze i płaci gwarancje dwu-, trzy- (TUI Poland) lub nawet czterokrotnie (Wezyr Holidays) wyższe niż rok temu. W przypadku największego w Polsce touroperatora — Itaki — gwarancja opiewa aż na 125,7 mln zł. Koszty gwarancji to średnio 10 proc. ich wartości. Oprócz składek ubezpieczyciele pobierają też depozyty (gotówka lub zabezpieczenie). Jednak znalazły się dwie firmy, które uniknęły kosztownych wydatków. To Triada i Exim. Od 17 września touroperatorem dla Triady, Sky Club i Terra Mare, trzech marek z Grupy Triada, jest Sky Club sp. z o.o., który w 2010 r. miał 130 mln przychodów. — Triada złożyła wniosek o wykreślenie z rejestru. Sky Club ma wykupioną gwarancję wysokości 17,5 mln zł — informuje Marta Milewska, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Niektórym udało się zapłacić nawet mniej niż rok temu. — Exim Tours złożył wniosek o wykreślenie z rejestru, do którego wpisana została Exim Spółka Akcyjna. Jej zabezpieczenie finansowe wynosi 1 mln zł — mówi rzeczniczka województwa.

Wszystko pod kontrolą

Przedstawiciele firm nie widzą w takim postępowaniu niczego zdrożnego. — Do końca bieżącego roku klienci wszystkich trzech marek w grupie są dodatkowo zabezpieczeni na kwotę 28 mln zł, na którą składają się gwarancje uzyskane w ubiegłym roku. Łącznie więc do 31 grudnia 2011 r. klientów grupy zabezpieczają gwarancje na kwotę 45,5 mln zł — mówi Piotr Zawistowski, prezes Triady. — Ustawa jasno określa zasady postępowania. Po analizie zagrożeń urząd marszałkowski bez najmniejszego problemu potwierdził możliwość funkcjonowania nowej spółki — uspokaja Piotr Czorniej z Eximu. Wyjaśnia, że utworzenie Exim SA to efekt konsolidacji wszystkich spółek grupy działających w Polsce, Czechach, Rumunii, na Słowacji i Węgrzech w holding, który ma się stać największym biurem podróży w Europie Środkowej i Wschodniej, a w przyszłości wejść na giełdę. Siedziba grupy znajdować się będzie w Pradze.

Pan za to płaci…

Tymczasem eksperci nie kryją oburzenia postępowaniem Triady i Eximu. Zgodnie z prawem gwarancja ma wystarczyć na ściągnięcie klientów do kraju i zwrot pełnej wartości wycieczki. — Wybiegi są na pograniczu prawa lub niezgodne z prawem. Interes klienta może być zagrożony. To tak, jakby w maluchu ulokować pasażerów dwupiętrowego autokaru. Czy taka była istota ustawy? A nie mówiliśmy, a nie ostrzegaliśmy, a nie apelowaliśmy? Nikt nas nie poparł. Państwo zapłaci, gdy zabraknie pieniędzy — mówi Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki. — Triada ma w sezonie za granicą kilka tysięcy ludzi. 17,5 mln zł to za mała gwarancja na klientów Triady, Sky Club i Terra Mare. W przypadku upadłości touroperatora klient miałby duży problem z odzyskaniem utraconych pieniędzy. Exim zastosował najprostszą z możliwych metod, założył nową spółkę i zabezpieczył sto kilkadziesiąt tysięcy klientów na 1 mln zł. Tu w przypadku upadłości można by liczyć tylko na mały skrawek poniesionych kosztów — ocenia ekspert branży turystycznej, który woli pozostać anonimowy. Ostrzega, że problemy może mieć Polska. — W razie plajty klienci mogliby wystąpić z pozwem zbiorowym przeciwko touroperatorowi, a potem państwu, oskarżając je, że wprowadziło ustawę umożliwiającą działalność źle zabezpieczonym biurom — twierdzi nasz rozmówca.

OKIEM UBEZPIECZYCIELA

BEATA KALITOWSKA

dyrektor zarządzająca Europäische Reiseversicherung AG Oddział w Polsce

Wysokość sum gwarancyjnych według starych przepisów wynosiła 6 proc. rocznego obrotu z działalności organizatora, a sumy minimalne kształtowały się na poziomie od 4,5-30 tys. EUR. Po zmianach sumy

gwarancyjne są bardziej zróżnicowane i wynoszą od 3-20 proc. obrotu, a sumy minimalne — od 4,5-67 tys. EUR. Opłata za gwarancję mieści się w przedziale 1-10 proc. sumy gwarancyjnej.

Nie tylko wystawiliśmy gwarancje dotychczasowym klientom, ale również otrzymaliśmy ponad 50 proc. nowych wniosków o gwarancje z firm, z którymi do tej pory nie współpracowaliśmy.