Zagranica dodała funduszom skrzydeł

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 04-12-2014, 00:00

W ubiegłym miesiącu najlepszy zarządzający powiększył portfele o 14,9 proc., a najgorszy stracił 10,3 proc.

W listopadzie, podobnie jak w poprzednich miesiącach, o lepszych wynikach funduszy decydowała zagraniczna część portfeli. Nie ma się jednak co dziwić, bo polski rynek akcji popadł w marazm. W ubiegłym miesiącu WIG spadł o 1,3 proc., WIG20 o 1,9 proc., a nad kreskę wydostał się jedynie mWIG40, zyskując 0,3 proc. W takich warunkach o zarobek łatwo nie jest, dlatego na szczególne wyróżnienie zasługuje Maciej Chudzik z Investors TFI, który mimo flauty na GPW potrafił płynąć do celu. W listopadzie zarządzany przez niego fundusz Investor Akcji zyskał 2,4 proc. (czytaj obok). W tym czasie rywale stracili średnio 0,6 proc.

Selekcja ponad wszystko

W ubiegłym miesiącu 13 z 56 funduszy akcji polskich zdołało obronić klientów przed stratami, ale na podium obok Macieja Chudzika stanął Tomasz Matras z Union Investment TFI, który zarobił 0,7 proc. Dobrze wypadły też produkty ze stajni BZ WBK TFI, Altusa i Skarbca.

— Konsekwentnie przeważamy spółki z sektora przemysłowego, korzystające na eksporcie i wysokim popycie wewnętrznym. Utrzymywaliśmy wysoką alokację w akcje, sięgającą prawie 100 proc., z czego kilkanaście ulokowane było za granicą, w tym w Turcji — ujawnia Tomasz Matras.

Specjaliści z większym optymizmem podchodzą do koniunktury na GPW w przyszłym roku, ale podkreślają, że kluczem do sukcesu pozostanie selekcja. Paweł Niniewski, zarządzający z Open Finance TFI, uważa, że w pierwszym kwartale 2015 r. warto postawić na dystrybutorów IT/RTV, FMCG i farmaceutyków oraz na firmy IT i przemysł elektromaszynowy, przeważając spółki skoncentrowane na rynkach polskim i zachodnioeuropejskich.

— Dane o polskim PKB wskazują właśnie na te sektory jako motory napędowe polskiej gospodarki. Na początku roku unikałbym sektora bankowego oraz surowcowego, w tym szczególnie górniczego i energetyki. Powrót do banków zakładamy dopiero w drugim lub trzecim kwartale 2015 r. Niskie stopy procentowe i wyższe opłaty na BFG to środowisko skrajnie niekorzystne dla banków — podpowiada Paweł Niniewski.

Uwaga: nie jest tanio

Największe powody do zadowolenia mieli posiadacze jednostek uczestnictwa funduszy akcji tureckich i japońskich. Ci pierwsi zarobili średnio 6,7 proc., a drudzy ponad 4 proc. Dr Tomasz Bursa, wiceprezes Opti TFI, zwraca jednak uwagę, że wzrost notowań ISE100, indeksu giełdy w Stambule, o 26 proc. od początku roku poprzedzony był ponad 20-procentową przeceną od połowy 2013 r., więc inwestorzy w Turcji dopiero odrobili straty z poprzedniego roku.

— To pokazuje, jak trudny jest to rynek do inwestowania. W krótkiej perspektywie gospodarce Turcji z pewnością pomaga taniejąca ropa, co pozwala na obniżenie deficytu na rachunku obrotów bieżących oraz inflacji z ponad 8 proc. do poniżej 6 proc. Część inwestorów liczy na obniżki stóp procentowych, co mogłoby wspomagać akcje. Jednak w moim odczuciu rynek turecki jest już dosyć drogi. Obecny wskaźnik cena do zysku (C/Z) wynosi około 11,8 na 2014 r. i może spaść do 10,4 w 2015 r. wobec 10-letniej średniej na poziomie 10,2, co oznacza, że nie ma już miejsca na dalsze silne zwyżki — przekonuje dr Tomasz Bursa.

Ekspert zwraca też uwagę, że japońskie akcje są relatywnie drogie (średni C/Z to 19,5). Przy dosyć słabej gospodarce nie jest to więc wskaźnik zachęcający do inwestowania.

— Wsparciem są programy stymulujące gospodarkę oraz słaby jen w stosunku do dolara pozwalający japońskim przedsiębiorstwom konkurować na rynku w USA. Głównym zagrożeniem dla gospodarki japońskiej jest wysokie zadłużenie i ryzyko obniżania ocen przez agencje ratingowe — dodaje dr Tomasz Bursa.

Trend goni trend

Listopad przyniósł miłą niespodziankę inwestującym z Superfund TFI. Fundusze zarządzane przez tę firmę w końcu złapały rynkowe trendy i zarobiły na tym od 0,4 do 14,3 proc.

— Składowymi wyników były długie pozycje na rynkach akcji i obligacji oraz krótkie na rynkach surowcowych, w tym na ropie naftowej. Skorzystaliśmy również na umacnianiu się dolara — ujawnia Paweł Grubiak, członek zarządu Superfund TFI, przekonując równocześnie, że w kolejnym miesiącu dobra passa będzie kontynuowana.

— Akcje wciąż będą beneficjentem ożywienia gospodarczego w USA oraz dużej woli EBC do pobudzenia wzrostu gospodarczego w Europie, a ceny surowców energetycznych z uwagi na dużą nadprodukcję i decyzję krajów OPEC o nieograniczaniu wydobycia w dalszym ciągu znajdą się pod presją podaży. Słabsza koniunktura w strefie euro podtrzyma trend spadkowy EUR/USD — prognozuje Paweł Grubiak.

BOHATER MIESIĄCA
2,4% - stopa zwrotu Investor Akcji w listopadzie

Maciej Chudzik, zarządzający funduszem: Dobre wyniki to konsekwencja odbicia notowań zagranicznych spółek produkujących podzespoły elektroniczne. Od dużej części konkurencji odróżnia nas to, że od dłuższego czasu nie mamy w portfelu niektórych branż z polskiego parkietu. W tym roku zadziałało to zarówno pozytywnie (brak spółek wydobywczych, np. JSW), ale też negatywnie — nie wierzyliśmy w energetykę, która była jednym z silniejszych sektorów. W atrakcyjnych spółkach zajmujemy istotne pozycje i utrzymujemy je, jeśli firma wypełnia przyjęte przez nas założenia, nawet gdy na giełdzie obserwujemy chwilowe załamania ceny akcji. Z drugiej strony akcje spółek niedotrzymujących obietnic szybko redukujemy do zera.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane