Zagranica przystopowała wzrosty na naszym rynku
Podczas wczorajszych notowań na GPW przerwana została tendencja wzrostowa zapoczątkowana w poprzednim tygodniu. Ostatnia zwyżka notowań na rodzimym parkiecie nie była potwierdzona przez wolumen obrotu. Wartość zawieranych transakcji utrzymywała się na niskim poziomie. Taka sytuacja sugerowała, że rynek cierpi na brak mocnego pieniądza i stąd wnioskować można było, że ostatnia zwyżka polskich akcji ma kruche podstawy, a powrót spadków to kwestia najbliższych sesji.
WE WTOREK taki scenariusz zrealizował się. W jego dopełnieniu pomogła zapewne przecena, która zagościła na najważniejszych rynkach finansowych. Obserwatorzy rynku amerykańskiego za wielce prawdopodobną uznali następną podwyżkę stóp procentowych za oceanem. Na reakcje inwestorów nie trzeba było długo czekać. W poniedziałek DJIA stracił ponad 1,5 proc. Jeszcze przed rozpoczęciem wczorajszej sesji w Warszawie, inwestorzy mający dostęp do terminali agencyjnych mieli podgląd tego, co dzieje się na giełdach w Europie Zachodniej. Tam również było nieciekawie. W Paryżu czy Frankfurcie indeksy były na sporych minusach.
MOŻNA SĄDZIĆ, że jeśli rozwój wydarzeń na rynkach większych od naszego będzie nadal niekorzystny dla posiadaczy akcji, znajdzie to negatywne odzwierciedlenie w portfelach inwestorów operujących na GPW. Czynniki lokalne nie dają bowiem szans w obecnej sytuacji na zatrzymanie ewentualnych spadków. Dzisiaj NBP opublikuje dane dotyczące deficytu handlowego i na rachunku obrotów bieżących. Biorąc pod uwagę niską konkurencyjność naszych przedsiębiorstw, nie ma co liczyć na istotną poprawę. Ryzyko zwiększa dodatkowo niezadowolenie coraz szerszych grup społeczeństwa. Ostatni manifest górników przeszedł jeszcze bezboleśnie. Tym niemniej we wcześniejszych negocjacjach z innymi grupami zawodowymi, rząd wykazał się jako strona, która godzi się na szerokie ustępstwa.
WCZORAJ aktywność inwestorów przesunęła się na rynek transakcji pakietowych. Zawarto w nich transakcje na kwotę przekraczającą 82 mln zł (dla porównania na fixingu na wszystkich parkietach łącznie obroty wyniosły nieco ponad 106 mln zł). Na pierwszy plan wysuwa się Sokołów. Właściciela zmieniło 8 mln akcji (16,8 proc. kapitału). Sugeruje to, że stoi za nimi inwestor, który nie znalazł się w gronie akcjonariuszy spółki podczas publikacji raportu kwartalnego.