Zagranica wreszcie zaczęła u nas kupować

Adrian Boczkowski
opublikowano: 12-05-2008, 00:00

Miniony tydzień na GPW przerwał okres marazmu. Wreszcie zaczęło się coś dziać. Wzrosły też obroty. To powinno obudzić ze snu kolejnych graczy, dla których ostatnie miesiące były okresem wyczekiwania. Giełdę rozruszał przy tym nie tylko wysyp wyników spółek z I kwartału.

Najbardziej cieszy powrót międzynarodowych graczy. Bardzo wyraźnie było to widoczne w środę. Wtedy indeksy bardzo się zazieleniły, a duże i płynne spółki zyskiwały po 3-5 proc. Skokowe

wzrosty WIG20 były przy tym

mocno skorelowane z zakupami złotego na rynku walutowym. Można więc być pewnym, że na zakupy wybrały się instytucje zagraniczne. Tym bardziej że obroty były zdecydowanie wyższe niż na poszczególnych sesjach w ostatnich kilku tygodniach.

Zainteresowanie zagranicy polskimi spółkami nie dziwi. Wyceny rodzimych firm są niskie na tle podobnych przedsiębiorstw z regionu. Zauważyły to niedawno Citigroup, Morgan Stanley i Unicredit CAIB. Jeśli globalni doradcy zalecają zakupy na polskim rynku akcji, to prędzej czy później ich duzi klienci przystąpią do czynu. Dla rodzimych graczy istotną kwestią było jednak, kiedy to nastąpi. Bez impulsu z zewnątrz naszym indeksom bardzo trudno byłoby się podźwignąć. TFI wciąż narzekają na odpływ kapitału, a wystraszeni drobni gracze stali się raczej bierni.

Kondycja krajowych byków wyraźnie się jednak poprawia. Świadczył o tym m.in. brak dużej podaży w całym tygodnia oraz wynik wtorkowej sesji. Wtedy, pomimo nie najlepszych nastrojów za oceanem, nasza giełda otworzyła się na sporym plusie. I choć w ciągu dnia systematycznie się obsuwała, to pod koniec sesji odrobiła straty. Cały tydzień dla wszystkich indeksów GPW okazał się wzrostowy, podczas gdy Amerykanie znaleźli się pod kreską. Ponad 2 proc. zyskały nasze indeksy blue chipów, banków i deweloperów. Trzeba jednak pamiętać, że gracze w Nowym Jorku mogli już w zeszłym tygodniu świętować m.in. brak recesji w USA i kolejną obniżkę stóp procentowych dokonaną przez Fed. My byliśmy wtedy na długim weekendzie.

WAŻNE PRZEPŁYWY

W tym tygodniu należy obserwować zarówno zachowanie się indeksów, jak i kursu złotego. Jeśli okaże się, że na GPW napłyną kolejne fale kapitału z zagranicy, można będzie liczyć przynajmniej na krótkoterminową kontynuację wybicia kursów blue chipów, szczególnie banków. Możliwe jednak, że napływ kapitału zagranicznego miał podłoże spekulacyjne „pod wyniki” i w drugiej połowie tygodnia zagraniczni inwestorzy zrealizują zyski. Ogólnie jednak nastroje powinny być dobre, bo eksperci spodziewają się znacznej poprawy wskaźników makroekonomicznych w USA. Jeśli faktycznie sprzedaż detaliczna w kwietniu nie spadła, inflacja nie przyspieszyła, a sytuacja w budownictwie znacznie się poprawiła (pozwolenia na budowę i rozpoczęte budowy), to inwestorzy powinni ten tydzień zakończyć na plusie. Trudno jednak wyrokować, na jak dużym

Adrian Boczkowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu