Podczas styczniowej minihossy prym wiodły parkiety rynków rozwijających się. Indeks MSCI EM Emerging Markets wzrósł o 11,2 proc., a MSCI dla Europy Wschodniej o 15 proc. Indie zyskały 13 proc., Turcja wzrosła o 12 proc., a warszawski WIG poszybował w górę o 8,8 proc. Nie dziwi więc, że najlepszą inwestycją minionego miesiąca były fundusze lokujące aktywa na tamtejszych rynkach. Klienci krajowych funduszy z grupy akcji europejskich rynków wschodzących zarobili w styczniu średnio 9,1 proc. Jednak nie tylko polscy zarządzający potrafili wykorzystać sprzyjającą koniunkturę.
Zagraniczne TFI oferują w Polsce 23 fundusze inwestujące zarówno na europejskich, jak i globalnych rynkach wschodzących (według danych Analiz Online). W styczniu ich średni zysk wyniósł 9,3 proc. W grupie funduszy inwestujących globalnie najlepszym okazał się HSBC GIF Global Emerging Markets Equity. Jego klienci zarobili w ciągu miesiąca 18,6 proc. Fundusz wyceniany jest w dolarach. W portfelu posiada ponad 0,5 mld USD, które lokowane są w akcje spółek notowanych na giełdach głównie w Azji, z wyłączeniem Japonii, Ameryki Łacińskiej i Europy Wschodniej. Na koniec grudnia 2011 r. największy udział w aktywach miały Samsung Electronics (2,8 proc.), Gazprom (2,5 proc.), China Construction Bank (2,4 proc.), Lukoil Oil Co (2,3 proc.), Industrial and Commercial Bank (2,2 proc.), Vale (2,2 proc.), Sasol (2 proc.), Hyundai Motor (2 proc.), Bank of China (1,9 proc.), Sberbank of Russia (1,8 proc).
W styczniu nie powiodło się natomiast zarządzającemu Schroder ISF Frontier Markets Equity, który zarobił zaledwie 0,9 proc. Fundusz został utworzony pod koniec 2010 r. Jego aktywa wynoszą 28,5 mln USD. Polityka inwestycyjna zakłada zapewnienie wzrostu wartości kapitału w wyniku inwestycji w akcje i papiery wartościowe spółek z rynków rozwijających się o małej kapitalizacji i niskiej płynności, ale o dużym potencjale inwestycyjnym, tzw. frontier markets. Na koniec grudnia portfel zbudowany był z 63 spółek, głównie z sektora finansowego i telekomunikacyjnego. Pięć największych pozycji to Mabanee (4,7 proc.), Commercial Bank of Qatar (4,1 proc.), First Gulf Bank (3,9 proc.), National Mobile Telecommunication (3,4 proc.) oraz Qatar Industries (3,2 proc.).
W grupie funduszy inwestujących na europejskich rynkach wschodzących liderem został JPM Eastern Europe Equity, zarządzany przez JP Morgan AM. Jego wynik wyniósł 13,7 proc. Z grudniowych danych wynika, że ponad 65 proc. portfela stanowiły akcje spółek notowanych na rosyjskiej giełdzie, 13 proc. to spółki tureckie, a prawie 10 proc. to walory z warszawskiego parkietu. Największy udział miał Sberbank (10 proc.), Lukoil (8,6 proc.), Mobile Telesystems (6,4 proc.), Sistema (4,7 proc.), Tatneft (4,6 proc.), Turkiye Garanti Bankasi (4 proc.), PKO Bank Polski (3,9 proc.). Fundusz zarządza aktywami wielkości ponad 0,6 mld EUR. Jednostki uczestnictwa również wyceniane są w europejskiej walucie.