Zagraniczne MBA trzeba sensownie wybierać

Bill Kooser
18-05-2007, 00:00

Jest zbyt wiele programów MBA. Przeciętny kandydat w tej sytuacji grupuje je wszystkie, a tymczasem mają one różną jakość i przyszli studenci powinni znać różnice między programem nieakredytowanym a tym, który istnieje od 100 lat. Powinni się też zastanowić, czego oczekują od programu i co chcą osiągnąć.

Jeśli na przykład ma on im ułatwić rozpoczęcie nowej kariery, to powinni uważnie prześledzić sieć kontaktów absolwentów uczelni. Powinni też się dowiedzieć, jakie usługi oferuje program w ramach centrum kariery. Program MBA w GSB Chicago, który skończyło dotąd 40 tysięcy studentów z ponad 90 państw, jest odpowiedni dla osoby, która chce zrobić karierę międzynarodową.

Skuteczność programu zależy od każdego słuchacza. Każdy przychodzi ze swoimi oczekiwaniami i celami. Z ankiety, którą robimy na starcie programu Executive MBA, wynika, że ponad dwie trzecie słuchaczy zaczyna te studia głównie dla awansu w firmie, w której pracują. Po 21 miesiącach od rozpoczęcia programu na ogół 70 proc. z nich osiąga ten cel.

Bill Kooser

associate dean for Executive MBA Programs, Chicago Graduate School of Business

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bill Kooser

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / Zagraniczne MBA trzeba sensownie wybierać