Zagraniczny biznes rozczarowany Chinami

  • Marta Bellon
opublikowano: 03-09-2014, 00:00

Firmy spoza państwa Środka czują się dyskryminowane przez tamtejsze władze. Skarżą się na wybiórcze stosowanie przepisów.

Z raportu Amerykańskiej Izby Handlu w Chinach wynika, że zagraniczne firmy działające w Państwie Środka coraz częściej uskarżają się na krzywdzące działania tamtejszych władz.

Autorzy raportu alarmują, że jeśli sytuacja się nie poprawi, przedsiębiorcy mogą zdecydować się na ograniczenie inwestycji. Według Associated Press raport tej organizacji non profit, reprezentującej firmy USA prowadzące działalność w ChRL, potwierdza mnóstwo skarg na prowadzone w Chinach śledztwa przeciwko wielkim firmom motoryzacyjnym, dostawcom technologii i innym przedsiębiorstwom z zagranicy.

Tymczasem jeszcze w 2013 r. zagraniczne firmy z zadowoleniem witały ujawnione przez Komunistyczną Partię Chin plany otwarcia zdominowanej przez państwo gospodarki na większą konkurencję sektora prywatnego. Ze 164 przedstawicieli firm, którzy odpowiedzieli na ankietę, 60 proc. czuje się w Chinach „mniej mile widziana”. Natomiast prawie połowa przedsiębiorców ma wrażenie, że przepisy antymonopolowe, dotyczące m.in. bezpieczeństwa żywności, egzekwuje się wobec nich „w sposób wybiórczy i subiektywnie”.

Zdaniem Lesa Rossa, wiceprezesa Amerykańskiej Izby Handlu w Chinach, na celowniku chińskich władz znalazły się takie branże jak przemysł farmaceutyczny, sprzęt medyczny, nowoczesne technologie i przemysł motoryzacyjny. Uważa on, że może chodzić o utrącanie firm zagranicznych, by dać większe szanse przedsiębiorstwom chińskim. Chińskie organy kontrolne zaprzeczają, jakoby faworyzowały krajowe przedsiębiorstwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane