Zagrożenie terroryzmem wciąż szkodzi giełdom w Europie

opublikowano: 2004-03-24 19:11

Europejskie giełdy zakończyły sesje niewielkimi spadkami. Nastroje wciąż kształtują obawy kolejnych zamachów terrorystycznych. Amerykański Departament Stanu ostrzegł o możliwości ataku na placówki dyplomatyczne USA. Na jednej z linii kolejowych we Francji znaleziono ładunek wybuchowy.

Niemiecki DAX stracił ma zamknięciu 0,1 proc., francuski CAC 40 0,6 proc., a brytyjski FTSE 100 0,4 proc. Paneuropejskie indeksy również spadły, Dow Jones Stoxx 600 o 0,2 proc., Stoxx 50 o 0,1 proc., a Euro Stoxx 50 o 0,4 proc.

Obawy zamachów terrorystycznych wciąż osłabiają notowania spółek branży ubezpieczeniowej. Spadkami kursów kończyły sesję reasekuratorzy, m.in. Munich Re, Swiss Re i Scor. Spadły także notowania najwiekszej holenderskiej grupy bankowo-ubezpieczeniowej ING. Na giełdzie londyńskiej wyraźnie staniały akcje Avivy. Poza obawami dotyczącymi zagrożenia terroryzmem środowa sesja była pierwszą bez prawa do dywidendy dla posiadaczy papierów spółki.

Staniały akcje największych spółek wydobywczych, które drożały w czasie poprzednich sesji. Sygnałem, który uruchomił ich wyprzedaż, była zapowiedź władz Zimbabwe nakazu sprzedaży ich aktywów w tym kraju jego czarnoskórym obywatelom. W dół poszły kursy BHP Billiton, Anglo American oraz Rio Tinto.

Staniały akcje głównych aktorów szykującej się fuzji na rynku farmaceutycznym. Inwestorzy pozbywali się papierów Sanofi-Synthelabo, który złożył ofertę wrogiego przejęcia rywala na francuskim rynku, Aventisu. We wtorek szwajcarski Novartis poinformował, że nie będzie składał swojej kontroferty wobec sprzeciwy francuskich władz.

MD