Zainteresowanie akcjami Świecia powinno spadać

Tomasz Furman
opublikowano: 2002-01-25 00:00

Na dzień 1 marca zarząd Frantschach Świecie zwołał zwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, które ma m.in. zdecydować o podziale zysku wypracowanego w 2001 r. Analitycy szacują, że co najmniej połowa jego wartości przeznaczona zostanie na wypłatę dywidendy. Na razie problemem pozostaje jednak dokładne określenie wysokości wyniku finansowego netto, gdyż spółka nie przekazała jeszcze raportu rocznego, a nawet danych za czwarty kwartał. Zgodnie z ostatnio wydanymi prognozami powinien on ukształtować się na poziomie 140-150 mln zł. Na tym jednak nie koniec.

Do akcjonariuszy prawdopodobnie trafi również fundusz dywidendowy. Jego wartość wynosi ponad 140 mln zł. Jak z tego wynika, do podziału będzie ponad 200 mln zł, co w przeliczeniu na jedną akcję powinno dać ponad 4 zł. Taką dywidendę prognozują też analitycy DM BIG BG oraz Beskidzkiego Domu Maklerskiego. Szacują oni, że przy obecnych założeniach nie przekroczy ona poziomu 4,3 zł. Z tymi ocenami nie wszyscy chcą się jednak zgodzić. Apetyty na wyższą dywidendę mają zapewne ci akcjonariusze, którzy brali udział w podziale zysku za 1999 r. Wówczas za każdy posiadany walor Świecia inwestorzy otrzymali 8,83 zł.

Potwierdzeniem oczekiwań graczy na większą dywidendę niż szacują to specjaliści może być ciągle rosnący kurs. Cena akcji od września 2001 r., kiedy to osiągnęła poziom 18 zł, systematycznie rośnie. W tym roku na kilku sesjach przekroczyła już nawet poziom 30 zł. Do zakupów mogą też skłaniać działania inwestorów finansowych, w tym zwłaszcza OFE. Dwa tygodnie temu o przekroczeniu progu 5 proc. akcji i głosów na WZA poinformowało ING Nationale-Nederlanden PTE. Nie jest też tajemnicą, że ze względu na prowadzoną przez zarząd Świecia politykę dywidend, inwestorzy finansowi traktują posiadane walory niemal jak obligacje. Tymczasem w ocenie specjalistów zyski przedsiębiorstwa mogą maleć, przyczyniając się tym samym do spadku kwot uzyskiwanych corocznie przez akcjonariuszy.

Rekordowe zyski wypracowane w 2000 r. na poziomie ponad 221 mln zł raczej szybko się nie powtórzą. Po trzech kwartałach ubiegłego roku wynik finansowy netto wyniósł 108 mln zł, podczas gdy rok wcześniej 165 mln zł. Niższe były również przychody. W ocenie zarządu powodem słabszych wyników był głównie spadek cen papieru, średnio o 10,9 proc. Niższe ceny to z kolei rezultat wzrostu konkurencji i gorszej koniunktury na europejskich rynkach papierniczych. Mimo to ilościowo spółce udało się sprzedać o 5 proc. więcej wyrobów. Rezultat ten był możliwy dzięki wysokiej wydajności produkcji i dobrej jakości oferowanych papierów.

Utrzymanie takiej dynamiki może być jednak trudne. Poza sytuacją zewnętrzną negatywny wpływ na wynik finansowy netto Świecia mogą mieć działania podejmowane przez spółkę. Przede wszystkim chodzi tu o wzrost kosztów związanych z obsługą zadłużenia. Wartość zobowiązań na koniec września 2001 r. wynosiła 483 mln zł, podczas gdy rok wcześniej była czterokrotnie mniejsza. Ponadto w grudniu spółka wyemitowała obligacje zerokuponowe na kwotę 21,5 mln zł, co dodatkowo zwiększy koszty.

Świecie około 2/3 produkcji kieruje na eksport, w tym głównie do krajów Unii Europejskiej. Z tego powodu jej wyniki w dużym stopniu zależą nie tylko od sytuacji panującej na rynkach zagranicznych, ale również od poziomu kursów podstawowych walut. Podstawowym produktem przedsiębiorstwa są papiery na tekturę falistą. Ich wartość w całości sprzedaży wynosi ponad 80 proc. Po trzecim kwartale około 15-proc. udział miał papier workowy. Popyt na tę grupę wyrobów wykazuje jednak tendencję spadkową.