Na pomysł wpadła firma Mini-Me Model Works z
Phoenix, która robi figurki w oparciu o przesłane przez klientów zdjęcia. Jej
prezes zrobił figurkę Bernarda Madoffa w prezencie dla przyjaciela, który
stracił w piramidzie. Ten powiedział o tym innym poszkodowanym i w momencie
firma dostała 50 zamówień. Po międzynarodowych targach zabawek w Nowym Jorku
jest już ich ponad tysiąc.
Figurka ma siedem cali, przedstawia uśmiechniętego Madoffa w stroju diabełka
z widłami. Zestaw zawiera także młotek. Producent planuje kolejne lalki związane
z kryzysem finansowym. Już zebrał 50 zamówień na figurkę Johna Thaina, byłego
prezesa Merrill Lynch. Przedstawia ona szefa banku siedzącego na złotym sedesie.
To nawiązanie do miliona dolarów, jakie Thain wydał na remont swojego biura po
objęciu … stołka.
