Zakaz importu surowców GMO

Wiktor Szczepaniak
10-04-2006, 00:00

Ledwo producenci pasz zaczęli odczuwać skutki ptasiej grypy, a już zawisło nad nimi kolejne zagrożenie.

Wart około 5 mld zł rocznie rynek paszowy w Polsce od kilku lat rośnie. Ponieważ jednak głównym jego odbiorcą jest branża drobiarska, która przeżywa kryzys wywołany ptasią grypą, nastroje w branży nie są najlepsze. Teraz pogarszają je kontrowersyjne plany rządu.

— Przedstawiciele resortu rolnictwa zapowiedzieli wprowadzenie zakazu sprowadzania oraz produkcji pasz z surowców modyfikowanych genetycznie (GMO). Grozi to poważnymi skutkami ekonomicznymi, i to nie tylko dla branży paszowej — mówi Maciej Tomaszewicz, sekretarz Izby Zbożowo-Paszowej.

Chodzi przede wszystkim o import śruty sojowej, która jest ważnym składnikiem mieszanek paszowych. Problem w tym, że większość importowanej do Europy śruty pochodzi z upraw GMO (z USA, Argentyny i Brazylii).

Branża uważa, że zakaz zdestabilizuje rynek. Polska importuje rocznie blisko 2 mln ton surowca.

— Firmy paszowe miałyby poważny problem z zakupem śruty z odmian niemodyfikowanych. Wzrosłyby ceny pasz, a więc także ceny drobiu i mięsa — mówi Maciej Tomaszewicz.

Zdaniem ekspertów, nie da się zastąpić importowanej śruty krajowymi substytutami (rośliny strączkowe, rzepak, bobik). W UE pasze GMO są dozwolone pod warunkiem ich oznakowania.

Polski rynek paszowy się konsoliduje. Niedawno połączyły się m.in. Koudijs Pasze oraz Hima. Powstał drugi pod względem wielkości podmiot (po Provimi-Rolimpex). Wicelider będzie sprzedawał pod marką De Heus Koudijs Hima, m.in. za pośrednictwem 50 ruchomych (samochodowych) sklepów paszowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zakaz importu surowców GMO