Mimo niestabilnych regulacji nadal wiele firm oferuje pracę osobom niepełnosprawnym.
System wspierania zatrudniania osób niepełnosprawnych zmienia się jak w kalejdoskopie. Regulująca go ustawa z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych była już nowelizowana blisko 35 razy. I mimo że wszystkie zmiany miały powodować wzrost aktywności zawodowej tych osób, następuje stały spadek zatrudnienia.
Niepełnosprawni pracownicy mają coraz mniejsze szanse na znalezienie zatrudnienia. Jeśli w 1999 r. funkcjonowało jeszcze blisko 4 tys. zakładów pracy chronionej, to obecnie poniżej 3 tys. Pewną szansę na poprawę ich sytuacji dają lokalne targi pracy dla osób niepełnosprawnych. 6 października na warszawskiej Pradze Południe odbyła się już druga tego typu impreza, zorganizowana przez zarząd dzielnicy, dzielnicowy Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Urząd Pracy m.st. Warszawy.
Mniej wystawców
— Na ubiegłorocznych targach stanowiska miało blisko 20 pracodawców, odwiedziło je ponad 500 osób, z których ponad 30 znalazło pracę. Uważam, że to był sukces, biorąc pod uwagę sytuację na rynku pracy i niestabilne prawo, co powoduje, że firmy boją się zatrudniać niepełnosprawnych. W tym roku kryzys dał już znać o sobie. Swoje oferty zaprezentowało zaledwie 16 pracodawców, a i odwiedzających było o 30 proc. mniej. Propozycji pracy było jednak sporo — uważa Tomasz Godorowski z Klubu Pracy Praga Południe.
— Z problemami natury prawnej jakoś sobie radzimy, czego potwierdzeniem jest nasza obecność na targach. Szukamy osób, które znają obsługę komputera, byłyby chętne pracować we wczesnych godzinach rannych, a także informatorów do obsługi infolinii. Zainteresowanie duże, wiele osób spełniało stawiane przez nas wymagania — mówi Anna Brzosko z Telefonicznej Agencji Informacyjnej.
Firma jest zakładem pracy chronionej (na 150 zatrudnionych ponad 80 proc. to osoby niepełnosprawne). Zajmuje się szeroko pojętą informacją gospodarczą: prowadzi centra monitowania mediów i przetargów, a także wortal gospodarczy 9477.
Utrzymać firmę
— Niestabilne prawo nie ułatwia działalności. Jednak dla nas znacznie większym problemem jest nieuczciwa konkurencja. Jesteśmy firmą sprzątającą, działamy na tym rynku od lat, a mimo to ostatnio nie możemy przebić się w przetargach. Nasi handlowcy kalkulują koszt sprzątania metra na najniższym z możliwych poziomie, gdy nagle trafia się konkurent gotowy zrobić to o 70 proc. taniej. Czasami rezygnujemy nawet z zysku, żeby tylko utrzymać się na rynku — przyznaje Zdzisława Rawska z warszawskiej spółki Luxmar.
Firma działa od 1995 r. Na 100 pracowników 50 to osoby niepełnosprawne.
— Rozszerzamy działalność, myślimy o skupie makulatury, szkła kolorowego i folii. Szukamy osób z prawem jazdy do odbierania z osiedli surowców wtórnych, a także do roznoszenia ulotek. W dość krótkiej perspektywie chcemy przyjąć 20 pracowników — dodaje Zdzisława Rawska.