Zakręcony pensjonat

27-02-2015, 00:00

W sierpniu minie 8 lat, odkąd Anna i Paweł Słomińscy zdecydowali się na największy zwrot w swoim życiu: Gęsi Zakręt.

Zadwórze, niewielka wioska w Podkarpackiem, 8 km od Ustrzyk Dolnych. To tu w 2007 r. powstał pensjonat Gęsi Zakręt.

Moc atrakcji.
Wyświetl galerię [1/5]

Moc atrakcji.

Anna i Paweł Słomińscy, właściciele Gęsiego Zakrętu dbają, by ich goście nie mieli czasu na nudę. Proponują np. przejażdżki psim zaprzęgiem, współpracują ze stadniną koni i planują budowę kurnika Piotr Kowlaczyk, mat. pras.

— Nazwę wymyśliliśmy wspólnie z żoną Anną i jest ona wieloznaczna. Nawiązuje m.in. do zakrętu na drodze — oboje jesteśmy pasjonatami motocykli z lat 70. i 80. Inne skojarzenie to zakręt w życiu — tu na myśl przychodzi rewolucyjny krok, na jaki zdecydowaliśmy się przed kilkoma laty.

Nazwa nawiązuje także do zakrętu w głowie, czyli takiego pozytywnego zakręcenia, które nas charakteryzuje. Natomiast gęś to... ja. Taki przydomek miałem kiedyś, gdy trenowałem capoeirę — opowiada Paweł Słomiński.

Na głęboką wodę

Jeszcze kilka lat temu państwo Słomińscy prowadzili poukładane życie w dużym mieście. Nadszedł jednak czas na radykalne zmiany. — Kiedy praca nie spełniła moich oczekiwań, postanowiłem wyjechać na tydzień w Bieszczady, żeby wszystko przemyśleć. Skończyło się tak, że wpadłem na pomysł, by przenieść się w to miejsce z rodziną i zacząć wszystko od nowa — wspomina Paweł Słomiński.

Na szczęście ta dosyć rewolucyjna koncepcja spotkała się z aprobatą pani Anny. Małżeństwo sprzedało mieszkanie, zaciągnęło kredyt i postanowiło stworzyć miejsce, jakiego dotychczas brakowało na noclegowej mapie Bieszczad. Tak powstał Gęsi Zakręt.

— Na zebranie niezbędnych dokumentów potrzeba było dwóch lat, a kolejne dwa trwała budowa. Jak to zwykle bywa, nie wszystko szło jak z płatka. Jedną z ekip budowlanych musieliśmy zwolnić. Na szczęście sytuację uratował nasz wujek z Torunia, który pomógł nam dokończyć przedsięwzięcie — opowiada Paweł Słomiński. Rezultat przerósł oczekiwania inwestorów. Budynek, który powstał, był niezwykły.

— Szczerze mówiąc, sam nie wiem, jak go określić. Najlepiej pasuje chyba słowo pokręcony — śmieje się Paweł Słomiński. Przejść obok Gęsiego Zakrętu obojętnie nie pozwala przede wszystkim nietypowa bryła budynku. Asymetryczna, pełna opływowych linii. Obiekt łączy także tradycję ze współczesnością. Frontowa część nawiązuje do starych domów, ale tył jest nowoczesny, z dużymi przeszkleniami.

Nowy grunt

Państwo Słomińscy przenieśli się pod Ustrzyki w sierpniu 2007 r., a zimą przyjęli pierwszych gości. — To był zakręcony czas. Na święta Bożego Narodzenia mieliśmy już zarezerwowane wszystkie pokoje, tymczasem w listopadzie nie było jeszcze ogrzewania. Co więcej, w Wigilię trwały prace wykończeniowe — opowiada Paweł Słomiński. Wszystko udało się jednak dopiąć na ostatni guzik. Gęsi Zakręt oferuje dwu-, trzy- i czteroosobowe pokoje z łazienką, jadalnię z minibarem, dwie sale telewizyjne i salę zabaw dla najmłodszych.

Na zewnątrz maluchy mają do dyspozycji plac zabaw i indiański namiot tipi. Dodatkową atrakcją jest strumyk i domek z grillem. Paweł Słomiński zapewnia, że z żoną nieustannie dbają, by goście nie mieli czasu na nudę. W pensjonacie można wypożyczyć narty biegowe, rower, stół do bilarda. Razem z jedną z bieszczadzkich galerii Gęsi Zakręt organizuje również warsztaty ceramiki i malarstwa.

Współpracuje także ze stadniną koni i firmą zajmującą się terapią manualną, dzięki czemu odwiedzający mogą korzystać ze specjalistycznych masaży. Na niezapomnianą zabawę można liczyć także podczas przejażdżki psim zaprzęgiem.

— Taką formę rozrywki proponujemy zarówno klientom indywidualnym, jak i grupom. Możemy dla nich zorganizować przejazd z maszerem trasą wytyczoną przez malownicze i dzikie tereny Bieszczad.

Po krótkim instruktażu można samemu stanąć na płozach i poczuć to niesamowite uczucie powożenia psim zaprzęgiem — przekonuje Paweł Słomiński. W Gęsim Zakręcie odbywają się także imprezy motocyklowe i koncerty muzyczne. Dotychczas grały tu m.in. zespoły Jafia Namuel, Indios Bravos, AbradAb & Gutek, Vavamuffin, Natural Mystic Akustycznie oraz KaCeZet & Fundamenty. Pensjonat gości zarówno Polaków, jak i obcokrajowców, dla których ogromną zaletą hotelu jest położenie. Wycieczka do Sanoka zajmuje około 40 minut samochodem, a tam można zwiedzić m.in. największy skansen w Polsce i Muzeum Historyczne z kolekcją obrazów Zdzisława Beksińskiego. 10 minut jazdy samochodem od pensjonatu w miejscowości Ustjanowa znajdują się zaś profesjonalne trasy

do biegania na nartach. W okolicy są również wyciągi narciarskie. Głównym atutem Gęsiego Zakrętu jest jednak atmosfera. — Podchodzimy bardzo emocjonalnie do tego, co robimy, i nie traktujemy tego do końca jako biznesu — zapewnia Paweł Słomiński. Odkąd wraz z żoną zdecydowali się na przeprowadzkę, w ich życiu wydarzyło się dużo. Były zdarzenia złe, a nawet dramatyczne. — Zdecydowanie więcej było jednak szczęśliwych, i to o nich chcemy pamiętać. Nasza córka Amelia z małego dziecka stała się dziewczynką, tu na świat przyszedł Bruno i przypomniał nam, że małe dzieci mają w nosie nasz brak czasu. Poznaliśmy mnóstwo ciekawych ludzi, a część z nich stała się prawdziwymi przyjaciółmi — opowiada Paweł Słomiński.

W czasach, gdy obiekty noclegowe inwestują w ekskluzywne strefy spa, sauny i baseny, Gęsi Zakręt chce pójść w zupełnie inną stronę i wybudować… kurnik.

— Wśród naszych gości są rodziny z dziećmi, które nigdy nie widziały kur. Kurnik będzie więc dla nich atrakcją z prawdziwego zdarzenia — uważa Paweł Słomiński. Tłumaczy, że Gęsi Zakręt nie jest agroturystyką, a już na pewno nie hotelem.

— Nie mam na myśli stanu prawnego, raczej stan umysłu i podejście do pracy. Pewnie dla każdego z naszych gości jesteśmy czymś innym. „Sprzedajemy” część naszego życia, czasem dostając coś więcej niż pieniądze, a czasem ktoś uciera nam nosa. I leci sobie to gęsie życie… — kończy właściciel Gęsiego Zakrętu. &

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Zakręcony pensjonat