Zakup MCI lekko wystraszył inwestorów

Katarzyna Latek
opublikowano: 2007-05-23 00:00

gieŁda Oczekiwania wobec zakupu MCI były ogromne. Po odkryciu kart inwestorzy lekko się zawiedli. Może niesłusznie.

akwizycje Po ogłoszeniu przejęcia spółek z grupy Actebis spadł kurs funduszu

gieŁda Oczekiwania wobec zakupu MCI były ogromne. Po odkryciu kart inwestorzy lekko się zawiedli. Może niesłusznie.

Zapowiedzi ogromnej transakcji przeprowadzonej przez MCI sprawiły, że w ostatnich dwóch dniach kurs spółki zyskał kilkanaście procent. Wczoraj ostatnią transakcję przed zawieszeniem notowań (spółka wypuściła komunikat w trakcie sesji) zawarto po kursie 29,67 zł, czyli wyższym o 8,7 proc. od wartości poniedziałkowego zamknięcia. Potem nie było już tak dobrze. Kiedy fundusz ogłosił, że chodzi o spółki z grupy Actebis, w tym polskiego lidera dystrybucji sprzętu komputerowego ABC Data, nastroje zdecydowanie się schłodziły. Ostatecznie akcje straciły 5,13 proc. i na zamknięciu kosztowały 25,9 zł. Inwestorzy się przestraszyli. Czy słusznie? Większość analityków nie wie jeszcze, co sądzić o kolejnej transakcji funduszu. Ale po kolei.

MCI Management kupi 80 proc. udziałów w sześciu spółkach z grupy Actebis Holding. Zapłaci za ten pakiet 58 mln EUR. Dla wszystkich spółek MCI chce utworzyć firmę właścicielską.

— Potem, w ciągu 9-24 miesięcy, wprowadzimy ją na giełdę i częściowo wyjdziemy z inwestycji — zapowiedziała Katarzyna Hejka, partner w MCI Management.

Jeśli emisja się powiedzie, MCI dopłaci obecnym właścicielom ABC Data 12 mln EUR (pod warunkiem że spółka w debiucie giełdowym zostanie wyceniona powyżej 105 mln EUR).

MCI kupi udziały w Actebis Holding, tworząc konsorcjum z Krzysztofem Musiałem — założycielem ABC Data. Przystąpią do niego również zarządy przejmowanych spó- łek. Udział funduszu w tej transakcji wyniesie ponad 70 proc. Zakup będzie lewarowany przez duże instytucje finansowe. Katarzyna Hejka poinformowała, że MCI liczy na dwucyfrową wewnętrzną stopę zwrotu na tej transakcji.

Nie musi być źle

Analitycy giełdowi niechętnie wypowiadają się o transakcji MCI. Komentarza odmówiło nam kilku specjalistów z największych domów maklerskich. Jednak Adam Zajler z DM Millennium, który kilkakrotnie wydawał rekomendację dla Action i który zna branżę dystrybucji IT, uważa, że MCI zrobiło dobry interes.

— Biorąc pod uwagę kapitalizację obecnych na giełdzie dystrybutorów — AB, Action i Pronox — oraz porównując ich przychody z ABC Data — można powiedzieć, że cena, którą zapłacił fundusz, jest bardzo atrakcyjna — uważa analityk.

Dodaje jednak, że rentowność ABC Data jest obecnie niższa niż AB i Action.

— Dotąd była to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, której właścicielem była firma zagraniczna. Można więc założyć, że w takiej firmie nie ma presji na zysk i MCI potrafi łatwo ten wynik poprawić. Nie powinno więc mieć problemu ze sprzedażą spółki na giełdzie za dwa-trzy lata — dodaje Adam Zajler.

Duży może więcej

Przedstawiciele ABC Data na wczorajszej konferencji mówili o efekcie skali, która działa na korzyść spółki. Faktycznie.

„Niskie poziomy marż, na jakich pracują wszyscy uczestnicy tego rynku, powodują, że jedynie silne podmioty generujące dużą sprzedaż są w stanie wypracowywać przyzwoity poziom zysków” — napisał analityk w rekomendacji DM Millennium, kiedy Action wchodził na giełdę.

W 2006 r. przychody ABC Data wyniosły 538,6 mln EUR i były wyższe o ponad 21 proc. niż rok wcześniej. Zysk netto sięgnął 4,4 mln EUR, a EBIDTA 4,8 mln EUR. Dla porównania prognozy Action na rok 2006-07 (kończy się 31 lipca) zakładają wzrost zysku netto do 22,9 mln zł, a przychodów do 1,75 mld zł.