Rozbudowa sieci dystrybucji energii oraz modernizacja urządzeń do jej wytwarzania to główne cele inwestycji zakładów energetycznych i dystrybucyjnych.
— W ciągu ostatnich kilkunastu lat wzrosły wymogi prawne w zakresie ekologii. To zmusza elektrownie do dodatkowych inwestycji w takie rozwiązania, jak np. instalacje odsiarczania spalin, układy elektrofiltrów oraz układy optymalizacji spalania — mówi Krzysztof Sapieszko, specjalista ds. energetyki z firmy Honeywell.
Firmy sektora elektroenergetycznego inwestują ponadto w zaplecze wspomagające ich działanie, czyli m.in. w rozwiązania teleinformatyczne i bazę transportową.
Pieniądze
Przedstawicielom sektora zazwyczaj brakuje funduszy na nowy sprzęt, dlatego znaczącą część budżetów przeznaczają na modernizowanie już posiadanych urządzeń.
— Nasze potrzeby inwestycyjne oceniamy na 180 mln zł rocznie. W roku 2004 wydaliśmy już około 100 mln zł. Blisko 70 mln zł wynoszą potrzeby związane ze wzrostem zapotrzebowania na energię ze strony odbiorców, co wiąże się z rozbudową sieci i zwiększeniem liczby przyłączeń. Około 95 mln zł potrzeba na inwestycje i modernizacje poprawiające stan techniczny istniejącej już sieci energetycznej i urządzeń — mówi Lech Bożentowicz, główny specjalista ds. nowej techniki w Zakładzie Energetycznym Warszawa-Teren.
Brak pieniędzy to podstawowe utrudnienie procesu modernizacji branży. Obecnie wiele się modernizuje, wprowadza nowocześniejsze rozwiązania, jednak wszystkiego od razu nie da się ulepszyć. W pierwszej kolejności finansuje się najpotrzebniejsze inwestycje, czyli przyłączeniowe i modernizacyjne. Jak podkreśla Lech Bożentowicz, zakładom brakuje pieniędzy m.in. ze względu na długi nieuregulowane przez odbiorców. Jeśli oni nie płacą, to zakład nie ma funduszy, a będąc na minusie, nie dostanie w banku korzystnego kredytu na rozwój.
Nowe technologie
Według Krzysztofa Sapieszki, firmy z sektora energetycznego ostrożnie podchodzą do najnowocześniejszych technologii. Nie znaczy to jednak, że w ogóle ich nie używają. Te rozwiązania, które gwarantują poprawę wskaźników przedsiębiorstwa, po dogłębnych badaniach i testach są jednak wdrażane.
— To producenci sprzętu wyszukują odbiorców technologii wśród zakładów i dystrybutorów. Ale są też sytuacje, kiedy to zakład energetyczny szuka producenta, który gotów jest wyprodukować urządzenie na zamówienie. Zapewniam jednak, że niełatwo jest znaleźć odpowiedniego wykonawcę. Po długich poszukiwaniach znaleźliśmy wreszcie firmę, która wyprodukuje potrzebny nam sprzęt, ale dopiero we Francji — opowiada Lech Bożentowicz.
Wymiana technologii jest kosztowna, dlatego w wielu przypadkach musi wystarczyć modernizacja np. układów spalania, struktur sterowania czy odcinka sieci energetycznej. Wzrastającą popularnością cieszą się wdrożenia zaawansowanych algorytmów regulacji, pakiety oprogramowania monitorujące wskaźniki pracy bloków energetycznych i optymalizujące prowadzenie procesów według wybranych kryteriów. W obliczu rosnącej konkurencji wzrasta też potrzeba minimalizacji nieplanowanych przerw w produkcji energii. Ułatwiają to m.in. systemy informatyczne (sterujące i zarządzające automatycznie procesami).
— Systemy, które stosują dystrybutorzy energii, pozwalają wykrywać nieprawidłowości i natychmiast je lokalizować. Oszczędza to czas i minimalizuje prawdopodobieństwo zakłóceń w dostawach energii — mówi Lech Bożentowicz.
Systemy te także podlegają ciągłej modernizacji, wraz z unowocześnianiem bazy sprzętowej. Modernizacja systemów sterowania jest obecnie wymagana ze względu na tworzenie globalnych baz danych w zakładach energetycznych i udostępnianie danych w sieci zakładowej. Jeśli zmiana sprzętu nie jest jednak konieczna (lub zakład nie ma tymczasowo funduszy), a przedsiębiorstwo chce, aby system i zarządzanie procesami przebiegało sprawniej, można wymienić sam system informatyczny. Honeywell oferuje np. uaktualnienie systemów wykorzystywanych jeszcze w latach 70., 80. i 90.
Znaczna część sprzętu wykorzystywanego w energetyce pochodzi spoza Polski, a jeśli już urządzenia wychodzą z rodzimej fabryki, to wytwarzane są przynajmniej częściowo z komponentów dostarczonych z zagranicy. Wielu światowych producentów urządzeń dla energetyki przeniosło do nas swoje zakłady. Nie brakuje też prężnych i prezentujących dobry poziom polskich producentów, jednak nie stanowią oni konkurencji dla światowych potentatów. Wiele rodzimych firm aby pozostać na rynku wchodzi z nimi w alianse.
Okiem eksperta
Polacy testują i modernizują
W infrastrukturze rozdzielczej, bo w niej dzieje się ostatnio najwięcej, główne inwestycje dotyczą modernizacji sieci i urządzeń związanych z przyłączaniem nowych klientów. W połączeniu z kolejnymi inwestycjami w informatykę i systemy marketingu, widoczny jest ogrom pracy w zakładach energetycznych mający na celu maksymalne zbliżenie się do użytkowników energii.
Wprowadzanie najnowszych technik w publicznych sieciach rozdzielczych na całym świecie nie postępuje jednak ani szybko, ani łatwo. Zakłady prowadzą eksperymentalne instalacje pilotażowe próbując stosować nieznane wcześniej urządzenia. Następnie wymieniają się uwagami, chroniąc innych przed niebezpiecznymi pomyłkami.
Pascal Reigner
prezes Schneider Electric Polska