Zaliczył Harvard, sprzedał TVN, wziął PZU

opublikowano: 19-01-2016, 22:00

Następca Andrzeja Klesyka na czele ubezpieczeniowego giganta to 35-latek z niebanalnym CV. Pasuje do tej roli

Dziewięć lat temu 25-letni Michał Krupiński został wiceministrem w Ministerstwie Skarbu Państwa (MSP) w rządzie Prawa i Sprawiedliwości (PiS). W obecnym politycznym rozdaniu Krupiński znów powrócił na języki — typowany był przez niektórych do roli szefa resortu, w którym niegdyś spędził dwa lata. Argumentem miał być nie tylko bardziej słuszny wiek, ale również niemałe kompetencje. Przez ostatni czas ekonomista związany z PiS nie próżnował: brylował na dyrektorskich stanowiskach w strukturach globalnych instytucji finansowych i pogłębiał swoją wiedzę na najlepszych uczelniach świata.

Michał Krupiński, prezes PZU
Zobacz więcej

Michał Krupiński, prezes PZU ARC

Goodbye, America

Michał Krupiński raczej nie pcha się w objęcia mediów. Za czasów ministerialnych udzielał zdawkowych informacji o sobie, koncentrując się na aspektach związanych z pracą.

Później niemal zupełnie zniknął z radaru opinii publicznej, trafiając najpierw do Banku Światowego, a następnie w objęcia bankowości inwestycyjnej w Bank of America Merrill Lynch (BofAML). Teraz jednak na dobre żegna się z klimatem Waszyngtonu i Londynu i obiema nogami staje w Polsce. Okazało się, że to nie ministerialny stołek, ale fotel prezesa PZU — jednej z największych spółek w regionie (30 mld zł kapitalizacji) skusił Michała Krupińskiego.

Miękkie wprowadzenie do realiów korporacyjnych w Polsce już ma: przez ostatnie kilka lat, jako prezes zarządu BofAML w Polsce i szef bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej w regionie poznał lokalną śmietankę finansową i zaskarbił sobie jej szacunek.

Sekowany na premii

Dziś trudno znaleźć osobę, która powie coś negatywnego o nowym prezesie PZU. Rozmówcy „PB” uważają, że to, iż menedżer jest zaufanym człowiekiem krakowskiej frakcji PiS, to rzecz oczywista, ale nie obciążająca. Jego nieco oschły sposób komunikacji oceniają nie jako przejaw arogancji, ale cechę charakteru.

— To jest człowiek wyważony, umiejący się zachować, nienarzucający się innym — uważa jeden z przedstawicieli waszyngtońskiej, polonijnej elity, w którą szybko wsiąkł Krupiński. Argument o tym, że trafił do rady dyrektorów Banku Światowego w wyniku decyzji politycznych, stracił swoją moc po tym, jak po menedżera z Polski w czasach rządów PO sięgnął potężny Merrill Lynch.

Nad Wisłą w amerykańskiej korporacji Michał Krupiński nie miał łatwego życia. Już na starcie urzędnicy mianowani przez PO dali mu jasno do zrozumienia, że w sferze doradztwa w domenie publicznej jego bank nie ma czego szukać. Był sekowany przez ekipę PO — urzędnicy z założenia pomijali go przy wszystkich możliwych projektach resortu. Koncentrował się więc na sektorze prywatnym i np. w tym roku święcił triumfy. To Krupiński podpisał się pod największą tegoroczną transakcją M&A — sprzedażą TVN przez Grupę ITI, w którym BofAML był doradcą sprzedającego. Wysoka cena, za jaką Scripps Networks Interactive kupił TVN, to dodatkowy komplement dla bankiera, także finansowy. Nie jest tajemnicą, że Krupiński zgarnął za transakcję sprzedaży TVN pokaźną premię.

Parcie na Unię

— Michał Krupiński jest osobą, o którą martwię się najmniej. Skończył szkołę biznesową, przez wiele lat funkcjonuje w bankowości. Nie wiem, na ile ma doświadczenie w zarządzaniu dużą firmą, ale to nie jest duży problem. Bardziej martwię się o spółki zarządzane przez osoby takie jak Wojciech Jasiński — mówi jeden z bankierów.

Nowy szef PZU dorastał w niewielkim Szczyrzycu k. Limanowej, gdzie jego ojciec do dziś jest dyrektorem tamtejszego prywatnego szpitala. Wyróżniał się inteligencją, ale też pracowitością — do liceum, słynnej krakowskiej „piątki”, dostał się bez egzaminów jako laureat olimpiady z historii. W Krakowie odnalazł się szybko — znów wyróżniając się zaangażowaniem i efektywnością postępów w nauce. Brzmi jak pozytywistyczne bajdurzenie? Jeden z jego ówczesnych kolegów z liceum wspomina:

— Miał ciągoty polityczne. Jak wygrał szkolny konkurs o Unii Europejskiej, trafił do parlamentu młodzieży przy Sejmie i marzył o pracy w strukturach UE w Brukseli. Oczywiście, szybko dopiął swego: na SGH został szefem koła naukowego parającego się stosunkami Polski z UE. Wkrótce wyjechał na roczne stypendium do jednego z hiszpańskich, a potem belgijskich uniwersytetów, podjął się stażu w Parlamencie Europejskim, na krótko został nawet pracownikiem PE. Skończył studia na kierunku ekonomii międzynarodowej.I wówczas po „złote dziecko” zgłosiła się polska polityka.

Kumulacja energii

W MSP Michał Krupiński miał swojego konika.

— Michał uważał, że prywatyzacja to nie bezmyślne hasło. Oceniał, że najpierw trzeba budować wartość, konsolidować, a potem myśleć o sprzedaży. Z takim założeniem zbierał spółki pod egidą Polskiej Grupy Energetycznej — mówi jeden z ówczesnych urzędników MSP. W nielicznych wywiadach Krupiński optował też za liberalizacją rynku dostaw energii, lobbując za zasadą TPA, dającą odbiorcom możliwość wyboru dostawcy energii. Po upadku rządów PiS zaliczył miękkie lądowanie właśnie w Waszyngtonie. W Banku Światowym — jako zastępca dyrektora wykonawczego — miał wpływ na procesy inwestycyjne w ośmiu krajach — od Polski przez Szwajcarię po Uzbekistan.

W strukturach banku wymienił Jakuba Karnowskiego, niedawnego prezesa PKP. Z tą różnicą, że Krupiński przed powrotem do Polski zdecydował się na krok dalej: Merrill Lynch to nie tylko bajońskie zarobki, życie na 110 proc. i współodpowiedzialność za wielkie fuzje, przejęcia, emisje obligacji. To też czas dalszego, osobistego rozwoju: doświadczenie Harvard Business School, MBA na Columbia University, kursy na kilku innych renomowanych uczelniach oraz praca wykładowcy na krakowskim Uniwersytecie Ekonomicznym (program MBA).

Z rozpędu Krupiński odebrał też tytuł Young Global Leader podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w 2012 r. i jeszcze podszlifował cztery największe europejskie języki. Ich naukę rozwijał znowu nie tak dawno, podczas studenckich wyjazdów na zbiory truskawek do Norwegii czy porządkowania szwajcarskich ogródków. © Ⓟ

OKIEM BYŁEGO WSPÓŁPRACOWNIKA

Zabiegał o interesy Polski

INDERMIT S. GILL

Wysoko oceniam pracę Michała, którego poznałem podczas jego pracy w Banku Światowym. Zabiegał o interesy Polski i Europy, równolegle zajmując się krajami rozwijającymi się. Gdy Polska przejęła prezydencję UE w 2011 r., Michał Krupiński zainicjował stworzenie partnerstwa pomiędzy rządem Polski, Unią Europejską i Bankiem Światowym, mającego na celu wprowadzenie instrumentów polityki poprawiającej wzrost gospodarczy w Europie. Jednym z efektów tego partnerstwa jest raport: „Złota zasada gospodarczego wzrostu: przywracanie blasku europejskiemu modelowi ekonomicznemu. Michał jest szczery, ma strategiczne podejście do zarządzania, jest wyjątkowo bystry i pracowity.

OKIEM MENEDŻERA

Strata dla banku

TOMASZ CZECHOWICZ

prezes MCI

Poznałem Michała Krupińskiego, gdy zarządzał Merill Lynch (ML) w regionie. Doradzał przy debiucie giełdowym naszej niemieckiej spółki e-commerce z segmentu produktów dla niemowląt — Windeln. Zainteresował swoją centralę tym projektem, przeprowadził duże IPO o wartości prawie 500 mln EUR na giełdzie we Frankfurcie i bardzo dobrze oceniam efekty jego pracy. To bardzo inteligentny i pracowity człowiek, osoba o szerokich horyzontach i rozległych kontaktach na rynkach międzynarodowych. Był bardzo aktywny jako szef ML, a jego odejście to strata dla banku.

OKIEM BYŁEGO WSPÓŁPRACOWNIKA

Lider z globalnymi kontaktami

ELAINE FOO

główny ekonomista Banku Światowego

dyrektor odpowiedzialna za family offices w BofA Merrill Lynch

Michał Krupiński jest jedną z najmądrzejszych osób, jakie znam. Jeśli PZU potrzebuje geniusza, to on nim jest. Jego przeznaczeniem jest robić wielkie projekty. Pracowaliśmy razem wiele lat. Wyróżnia się ogromnym spokojem. Nawet jeśli dookoła panuje panika, on siedzi spokojnie, a na końcu znajduje rozwiązanie, na które nikt inny nie wpadł. Należy do grona młodych liderów Davos, ma imponującą sieć kontaktów na całym świecie. To pozwalało mu ocalić nawet najtrudniejsze transakcje, dzięki znajomościom w kręgach finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński, Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu