Załoga Elektromontażu przygotowuje strajk

Aneta Bawiec
07-03-2003, 00:00

Na poniedziałek związki zawodowe oddziałów Elektromontażu–Export z Wrocławia i Lublina zapowiedziały strajk ostrzegawczy. Zarząd spółki twierdzi jednak, że akcja jest bezcelowa, bo do podpisania układu z wierzycielami nic się nie zmieni.

W poniedziałek załoga wrocławskiego oddziału giełdowej spółki Elektromontaż–Export, zamierza przeprowadzić strajk ostrzegawczy. Związkowcy domagają się m.in. wypłaty zaległych za luty wynagrodzeń oraz zmian w sposobie zarządzania spółką. Do strajku dołączyć ma część załogi zakładu w Lublinie.

— Nasz zakład jest nieogrzewany, odcięto w nim także telefony — mówi Henryka Charchalska z NSZZ Solidarność we Wrocławiu.

Zygmunt Czepulonis, dyrektor naczelny oddziału wrocławskiego spółki, nie chce rozmawiać o sytuacji finansowej zakładu. Po informacje odsyła do warszawskiej centrali.

Władze Elektromontażu także nie chcą wypowiadać się na temat protestu pracowników. Uważają, że jest on niepotrzebny. Obecnie dla spółki najważniejsze jest podpisanie układu z wierzycielami. Rozprawa ma się odbyć 18 marca. Instytucjom finansowym firma winna jest 51 mln zł, a jej zobowiązania handlowe wynoszą blisko 40 mln zł.

— Oddłużenie będzie możliwe po otwarciu postępowania układowego, po którym będziemy mogli przystąpić do realizacji programu naprawczego — mówi Jerzy Lewandowski, prezes Elektromontażu.

W planach jest m.in. tworzenie konsorcjów z bankami i instytucjami finansowymi, którym Elektromontaż winien jest pieniądze. Obecnie prowadzone są rozmowy z Bankiem Handlowym i Pekao SA. Negocjacji nie podjął Bank Zachodni WBK, którego wierzytelności są korzystnie zabezpieczone.

Według Jerzego Lewandowskiego, ratunkiem dla firmy ma być także sprzedaż części nieruchomości w oddziałach we Wrocławiu, Lublinie i Łodzi. Ich łączną wartość spółka szacuje na 50 mln zł. Zaprzecza on jednocześnie pogłoskom o przeniesieniu produkcji z Wrocławia do innych zakładów w kraju.

Elektromontaż-Export produkuje urządzenia elektryczne oraz świadczy usługi elektromontażowe. W 2000 r. spółka połączyła się ze spółkami zależnymi z Wrocławia i Lublina. Rok później dołączył do nich zakład w Łodzi. Zatrudnia około 1000 osób, z czego 300 we Wrocławiu. W 2002 r. spółka miała 153,6 mln zł przychodu oraz stratę netto wysokości 15,9 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aneta Bawiec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Załoga Elektromontażu przygotowuje strajk