Załoga murem za szefem Cefarmu

Beata Chomątowska
opublikowano: 16-05-2006, 00:00

Szykuje się spór zbiorowy związkowców z 14 spółek farmaceutycznych z ministerstwem skarbu. Poszło o odwołany przez resort zarząd Cefarmu.

Zamieszanie w Cefarmie trwa od 4 maja. Wówczas ministerstwo skarbu państwa (MSP), do którego należy spółka, na walnym zgromadzeniu odwołało jej dotychczasowy zarząd. Umieściło też wyznaczonych przez siebie prokurentów w radzie nadzorczej.

Członkowie rady cieszyli się swoimi posadami niewiele dłużej niż zarząd — zostali odwołani 10 maja. Na ich miejsce powołano nowych, którzy powierzyli zarządzanie Cefarmem dotychczasowemu prokurentowi, Arkadiuszowi Filipiukowi. To były pracownik resortu skarbu za czasów AWS.

Efekt domina

Przeciw posunięciom MSP zaprotestowały oba związki zawodowe działające w spółce. Oflagowały jej siedzibę i zapowiadają zaostrzenie akcji protestacyjnej, jeśli ministerstwo nie spełni ich postulatów.

— Domagamy się przywrócenia poprzedniego zarządu i wyjaśnienia całej sytuacji. Uważamy, że nowe władze przejęły firmę siłą — mówi Mariola Olechnowicz, szefowa Związku Zawodowego Pracowników Cefarmu.

Za swoimi kolegami z Cefarmu stanęła murem Federacja Związków Zawodowych Przemysłu Farmaceutycznego i Handlu „Farmacja”, zrzeszająca przedstawicieli załóg takich firm jak m.in. Polpharma, Pliva, GlaxoSmithKline, 3M oraz Polfy.

— Nie wykluczamy wejścia w spór zbiorowy z ministerstwem. Związkowcy z 13 pozostałych firm przyłączą się do protestu — deklaruje Ryszard Najdecki, przewodniczący „Farmacji”.

Jerzy Barański, odwołany przez MSP prezes spółki, twierdzi, że resort nie przedstawił mu żadnych zarzutów.

— Spółka nie miała żadnych kłopotów, wręcz przeciwnie — po raz pierwszy od kilku lat zwiększyła sprzedaż i odzyskała płynność finansową. Rada nadzorcza wnioskowała o udzielenie nam absolutorium — mówi Jerzy Barański.

Resort się broni

Co na to ministerstwo?

— Odwołanie zarządu związane jest z zastrzeżeniami ministra Jasińskiego do dotychczasowego procesu prywatyzacji spółki. Został on wstrzymany ze względu na podejrzenie nieprawidłowości — mówi Agnieszka Dłuska z biura prasowego resortu skarbu.

— Na tym etapie prywatyzacja przebiegała poza zarządem. Byliśmy jeszcze przed due dilligence — twierdzi Jerzy Barański.

Związkowcy spotkali się wczoraj z szefem biura politycznego ministra skarbu. Dziś do południa resort ma dać ostateczną odpowiedź na ich postulaty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Chomątowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu