Premier Leszek Miller twierdzi, że problem z wielkością kwoty mlecznej wynegocjowanej w Kopenhadze wynika ze złego tłumaczenia angielskiego słowa „review”. Oznacza ono „przegląd”, a nie „rewizję”.
— Problem, który tak wzburzył naszych partnerów, polega na jednym zdaniu, które zostało dopisane, że w 2003 r. nastąpiłby przegląd tego, jak ta produkcja rzeczywiście wygląda — twierdzi Leszek Miller.
W ubiegłym tygodniu pojawiła się informacja, że Unia Europejska zastrzegła, iż podział polskiej kwoty produkcji mleka wynegocjowany w Kopenhadze będzie jeszcze „poddany rewizji na podstawie faktycznych danych za rok 2003”. Miałoby to nastąpić przed przystąpieniem Polski do Unii.
— W angielskim tekście użyto słowa „review”, co oznacza dokładnie „przegląd”, natomiast koledzy w Ministerstwie Rolnictwa przetłumaczyli to jako „rewizja” — tłumaczył premier.
Zapewnił, że jest całkiem spokojny o wynegocjowane w Kopenhadze warunki dotyczące kwot mlecznych.