Zapasy węgla w Rotterdamie, Amsterdamie i Vlissingen są bliskie rekordu z 2013 roku. Są tak duże m.in. dzięki cieplejszej zimie, a także działań władz wielu państw zmierzających do redukcji zanieczyszczania atmosfery.
- Zwiększone dostawy węgla z USA, Rosji i innych krajów zalewały rynek przez miesiące - powiedział Joe Aldina, szef analizy rynku węgla w S&P Global Platts. – Umiarkowania zima w Europie zmniejszyła popyt na energię i pogorszyła problem – dodał.
Wcześniej w kwietniu zapasy węgla w Europie sięgnęły 7 mln ton i były prawie dwukrotnie większe niż w tym samym momencie 2018 roku. Od rekordowego stanu z 8 kwietnia zmniejszyły się o ok. 7,5 proc., ale wciąż pozostają nadzwyczaj wysokie jak na ten moment roku, wskazuje S&P Global Platts.
Ceny węgla w kontraktach terminowych spadają od pięciu miesięcy z powodu zmniejszenia importu w Azji. Od początku roku węgiel z dostawą w Rotterdamie staniał o ok. 16 proc. do 71,40 USD za tonę w poniedziałek.
- Krótkoterminowe warunki dla podaży są obecnie niedźwiedzie - powiedział Hui Heng Tan, analityk Marex Spectron Group.