Zapobiegliwy rzadziej traci

Maciej Jaworski
opublikowano: 25-09-2006, 00:00

Jak zabezpieczyć się przed niesumiennymi dłużnikami? Najlepiej jeszcze przed podpisaniem umowy rozpocząć działania minimalizujące ryzyko.

Skala ryzyka powstania przeterminowanych należności zależy od wielu czynników, z których większość nie jest związana z działaniami kontrahenta. Jego ocenę należy rozpocząć od ogólnej analizy rynku, specyfiki należności i zobowiązania oraz zależności między pozycjami obu firm. Służą temu zewnętrzne źródła informacji oraz własne, aktualizowane na bieżąco bazy danych o kontrahentach.

— Ryzyka nie da się zupełnie wyeliminować, ale można je znacznie ograniczać przez odpowiednią ochronę ekonomiczną, prawną i organizacyjną — mówi Janusz Tchórzewski, prezes firmy Ultimo.

Informacja…

Rynek zarządzania informacją gospodarczą, na którym działają głównie biura informacji gospodarczej (BIG), dostarcza wiedzy wykorzystywanej w dwojaki sposób.

— Efektywny dostęp do danych z BIG z jednej strony ma przeciwdziałać nadmiernemu zadłużaniu się i zapobiegać powstawaniu niewłaściwych postaw wobec zaciąganych zobowiązań. Z drugiej natomiast, stanowi efektywne i tanie źródło danych o kontrahentach. To pozwala określić ryzyko przy współpracy handlowej —wyjaśnia Andrzej Roter, dyrektor Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

Innym instrumentem są profesjonalne wywiadownie gospodarcze. Warto skorzystać z ich usług przy zawieraniu większych kontraktów oraz w przypadku umów z zagranicznymi partnerami.

— Pojawia się również wiele ciekawych inicjatyw, które poprawiają możliwości oceny ryzyka spłaty należności, np. PONT Info. Oferują one stale aktualizowane systemy baz danych o stanie i przemianach zachodzących w polskiej gospodarce. Są wykorzystywane głównie w analizach branżowych oraz do oceny pozycji firm na tle konkurencji — dodaje Andrzej Roter.

…i monitoring

Kiedy powstanie zobowiązanie, sposobem na ograniczanie ryzyka spłaty jest system bieżącej weryfikacji zdolności finansowej klienta, tzw. monitoring. Przedsiębiorstwa mogą go prowadzić we własnym zakresie lub zlecić specjalistycznej firmie windykacyjnej.

— Monitoring może dotyczyć: personalnej zdolności finansowej, ekonomicznej zdolności finansowej, specyfiki zobowiązania oraz zabezpieczeń. Zdolność personalna określa stosunki z kontrahentem i kwalifikacje zawodowe. Ekonomiczna dotyczy sposobu kierowania firmą, sytuacji rynkowej, systemu rachunkowości oraz jej działań marketingowych. Specyfika zobowiązania to innymi słowy wartość należności oraz zmiany w jej realizacji. Ostatni obszar dotyczy badania aktualnej wartości zabezpieczeń w stosunku do należności — mówi Janusz Tchórzewski.

Bieżące kontrolowanie sytuacji pozwala realnie ocenić ewentualne zagrożenie należności.

— Cała idea monitoringu i siła jego efektywności opiera się na wczesnym rozpoczęciu działań — czyli nadzorowaniu należności już od momentu wystawienia faktury — podkreśla Joanna Syzdół, dyrektor biura windykacji Coface Poland.

Umowa z głową

Dobry kontakt z kontrahentem i minimalizację ryzyka spłaty należności w terminie firma powinna zapewnić sobie na wstępnym etapie współpracy. Oprócz sprawdzania dokumentów, list ratingowych należy zadbać o odpowiednią konstrukcję umowy. Umiejętne sformułowanie treści kontraktu zdecydowanie podnosi bowiem skuteczność ewentualnej windykacji.

— Do tego potrzebna jest profesjonalna wiedza o skuteczności dostępnych mechanizmów i instrumentów prawnych. Umowa powinna być sporządzona tak, aby jasno i konkretnie opisywała odpowiedzialność partnera. Należy w miarę możliwości unikać warunków zawieszających wykonanie zobowiązania oraz starać się dokładnie określić formę i treść świadczenia na rzecz firmy — tłumaczy Janusz Tchórzewski.

Nie istnieją narzędzia w pełni zabezpieczające należności. Jednak niektóre z nich pozwalają zwiększyć efektywność windykacji.

— Do takich instrumentów możemy zaliczyć przewłaszczenie na zabezpieczenie, hipotekę i zabezpieczenie wekslowe. Mimo to nawet one w pewnych sytuacjach mogą okazać się nieskuteczne w przypadku np. bankructwa czy świadomej i złej woli kontrahenta — przestrzega Andrzej Roter.

Według niego, firmy mogą rozważyć także inne podejście do należności, które polega na ich sprzedaży instytucjom faktoringowym lub funduszom sekurytyzacyjnym. Z punktu widzenia płynności finansowej firmy oraz kosztów obsługi procesów windykacyjnych takie rozwiązanie może być korzystne.

Okiem praktyka

Sposób na dłużnika

Krajowy Rejestr Długów powstał przed trzema laty na mocy ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczej. Zajmuje się gromadzeniem i przechowywaniem informacji o niesolidnych płatnikach. Szybko stał się tanią i skuteczną alternatywą dla sądów i komorników. Figurujący w rejestrze dłużnicy mogą napotkać na utrudnienia w korzystaniu z usług finansowych, telekomunikacyjnych, multimedialnych czy wynajmu lokali. Dzięki temu zwiększa się skuteczność odzyskiwania należności przez przedsiębiorców korzystających z naszych usług. Krajowy Rejestr Długów przeciwdziała również powstawaniu długów, umożliwiając przedsiębiorcom sprawdzanie i kontrolowanie wypłacalności ich kontrahentów.

Adam ŁĄcki

prezes Krajowego Rejestru Długów

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Jaworski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu