Departament Skarbu przygotowuje się na najgorsze
Wczoraj miało dojść do
głosowania nad propozycją dwustopniowego podniesienia limitu w Izbie
Reprezentantów. Sami Republikanie we własnym gronie nie mogli jednak dojść do
porozumienia i głosowanie, które pierwotnie planowane było na środę, nie odbyło
się i zostało przesunięte na dzisiaj. Zapowiada się bardzo gorący weekend, w
trakcie którego oczy inwestorów na całym świecie będą zwrócone na Kongres Stanów
Zjednoczonych. Coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz, że przed 2
sierpnia porozumienie nie zostanie zawarte. Co się wtedy stanie? Prawdopodobnie
nic szczególnego. Departament Skarbu już przygotowuje się na taką ewentualność i
wiemy, że obligatariusze będą mieli pierwszeństwo w wypłatach pozostałych
środków budżetowych. 4. sierpnia wymagalna jest płatność na kwotę 90 mld dolarów
i środki na nią jeszcze powinny się znaleźć, podobnie jak 30 mld USD wymagalne
15 sierpnia. Potem będzie jednak gorzej, bo w całym sierpniu opary pozostałej
gotówki będą musiały wystarczyć na płatności w wysokości aż 500 mld dolarów.
Hiszpania na celowniku Moody’s
Dzisiaj przypomniały o sobie również
agencje ratingowe, z których Moody’s ostrzegł o możliwości obniżki ratingu
Hiszpanii. Kraj ten ma rating równy Włochom, które również mogą go wkrótce
stracić. Agencja powiedziała, że ewentualne cięcie ograniczy się do jednego
stopnia. Sam rynek spokojnie przyjął ową deklarację, gdyż już nie od dziś
wycenia problemy iberyjskiego kraju. Ponadto poinformowano, że przedterminowe
wybory w Madrycie odbędą się w listopadzie, co akurat specjalnym zaskoczeniem
nie było.
Wzrost amerykańskiego PKB wyhamowuje
Zaskoczyły za to gorsze dane o
wzroście amerykańskiego PKB w II kw. Oczekiwano zaanualizowanego wzrostu na
poziomie 1,8%, a było zaledwie 1,3%, co oznacza dalszy spadek dynamiki wzrostu z
1,9% zanotowanych w I kw. Obecny kwartał również nie zapowiada się rewelacyjnie,
więc akcje w najbliższym czasie nie mają przed sobą świetlanej przyszłości. Same
notowania, które do momentu publikacji były stabilne, po niej się obniżyły.
Indeks blue chipów zniżkował o ponad 1%, ale do wczorajszego dołka pozostał
bufor bezpieczeństwa. Bufor ten świadczy o chęci obrony ostatnich minimów, ale z
pewnością nie zapowiada nieuchronnej aktywizacji strony popytowej. Teoretycznie
pomagać jej powinien koniec miesiąca, ale ostatni sesyjny dzień lipca
najwidoczniej przez fundusze został spisany na
straty.
Łukasz Bugaj, Millennium Dom Maklerski