Zaprogramują dobro

Setka programistów podczas hackathonu będzie myśleć nad oprogramowaniem dla fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”.

W ostatnich dniach października ponad setka programistów zjedzie do Wrocławia i usiądzie do komputerów, żeby przez 24 godziny zrobić największą informatyczną burzę mózgów w tej części Europy. HopeIT to hackathon, czyli maraton programowania, którego celem jest rozwiązanie jakiegoś programistycznego problemu lub zadania. W tym przypadku chodzi o stworzenie prototypu oprogramowania dla fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”.

Zobacz więcej

Fot. Bloomerg

— Dziś puszka kwestorska już nie wystarcza. Jesteśmy otwarci na wszelkie nowości i staramy się nadążać za wyzwaniami zmieniającej się rzeczywistości — mówi Agnieszka Aleksandrowicz, prezes fundacji.

W hackathonie w Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA wezmą udział zespoły składające się z 3-5 osób. Po zakończeniu maratonu jury wybierze najlepszy projekt. Pomysłodawcą maratonu jest firma Nokia, producent infrastruktury sieciowej, która na Dolnym Śląsku zatrudnia 3500 osób.

— Działania dobroczynne, charytatywne i wolontariat uważam za ważną aktywność. Jeśli mogę pomóc, to czemu nie, a ponadto cel jest bardzo szczytny — pomoc dla dzieci chorych na raka. Sam będąc ojcem czworga, wolę sobie nawet nie wyobrażać choroby dzieci, tym bardziej więc chcę pomóc — mówi Adam Badura, programista Nokii, który zasiada w jury hackathonu, obok m.in. Agnieszki Aleksandrowicz, Adriana Czyczerskiego, prezesa MeetingApplication.com, i Michała Leszczyńskiego, redaktora naczelnego magazynu „Programista”.

Nie wiadomo, co powstanie podczas hackathonu. Idea takiego maratonu polega na tym, że grupa zdolnych programistów otrzymuje cel, czyli w tym przypadku stworzenie aplikacji do zbierania pieniędzy, a następnie działa w pełnej wolności. To wtedy uruchamiana jest kreatywność i innowacja informatycznych umysłów. Jedna doba to jednak za mało, żeby stworzyć produkt gotowy do wdrożenia. Podczas hackathonów powstają zaledwie zalążki, projekty demonstracyjne. Wrocławski maraton programistyczny będzie więc jedynie startem do znacznie dłuższego biegu.

— Nokia jako organizator zobowiązuje się do przejęcia „zalążka” i dalszego jego rozwoju jako produktu otwartego dla wszystkich. Dzięki temu zarówno pomóc w realizacji, jak też skorzystać z niego będzie mógł każdy — twierdzi Adam Badura.

Gotowa platforma crowdfundingowa będzie opracowana i przygotowana dla fundacji i wdrożona najpierw w ramach jej struktur. Projekt ma jednak charakter formuły „open source”, więc następnie będzie przekazany innym organizacjom z sektora NGO. Hackathon jest pierwszą odsłoną HopeIT, ale nie ostatnią. Fundacje, stowarzyszenia i organizacje charytatywne, żeby działać, potrzebują szybkich narzędzi dostosowanych do potrzeb darczyńców. W sytuacji, gdy czas i pieniądz mają wagę życia, nowe technologie okazują się kluczowe.

— Często jest tak, że życie dzieci może uratować jeden lek, który kosztuje majątek, a za który NFZ nie chce płacić. Były sytuacje, w których za taką specjalistyczną terapię musieliśmy zapłacić blisko pół miliona złotych. Wierzymy, że dzięki nowej aplikacji będziemy w stanie sprawnie zbierać tak ogromne kwoty i po prostu ratować życie ciężko chorych dzieci — mówi Agnieszka Aleksandrowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Zaprogramują dobro