Jak wynika z najnowszych danych amerykańskiego Departamentu Pracy, przeciętny ortodonta w tym kraju może pochwalić się zarobkiem rocznym na poziomie około 196,3 tys. dolarów. Tymczasem w przypadku szefów firm średnie wynagrodzenie to „jedynie” 178,4 tys. dolarów. Co istotne, obie profesje zaliczane były do czołowej 10-tki najlepiej płatnych zawodów w 2013 r. . Ranking Departamentu Pracy obejmował łącznie 821 różnych zawodów.
Jak informuje serwis Yahoo, powołując się na Reutersa, wytłumaczeniem dla „przewagi” ortodontów może być fakt ich niewielkiej liczby, w porównaniu do prezesów. W całym kraju było ich w ubiegłym roku jedynie 5570 wobec aż 248,7 tys. dyrektorów generalnych i prezesów. Do tego wielu z szefów to prezesi i dyrektorzy małych spółek, którzy nie mogą liczyć na wysokie apanaże podstawowe (dane Departamentu Pracy przy wyliczaniu średniej nie obejmują premii i akcji na koniec roku, nadgodzin czy funduszy reprezentacyjnych itp.).
Wśród ciekawostek jakie można znaleźć w zestawieniu opracowanym przez resort pracy serwis Yahoo wymienia jeszcze m.in.:
1. Największą przeciętną płacą mogą pochwalić się anestezjolodzy. Sięga ona 235,1 tys. USD rocznie. Zarobki są wyższe niż w przypadku lekarzy przeprowadzających operacje. Chirurdzy zajęli drugie miejsce w rankingu z wynikiem na poziomie 233,15 tys. USD.
2. Średnia roczna pensja opiekuna zwierząt w sektorze pozarolniczym (22,5 tys. USD) przewyższa przeciętny zarobek opiekuna dzieci (21,49 tys.)
3. Spośród czołowej 10-tki, tylko w przypadku zarejestrowanych pielęgniarek ich średnie roczne wynagrodzenie (68,9 tys. USD) jest wyższe niż średnia dla wszystkich zawodów w USA (42,8 tys. USD).
4. Najniższa średnia jest udziałem pracowników kuchni w barze fast-food, gdzie średnia stawka godzinowa to 9,07 USD i wraz z osobą przygotowującą burgery oraz pomocnikiem fryzjera /(myjącym włosy) znajduje się wśród trzech najgorzej opłacanych zawodów z roczną średnią rzędu 19 tys. USD
5. Operatorzy reaktorów w elektrowniach jądrowych zarabiają średnio 78,4 tys. USD, to mniej niż brokerzy nieruchomości (82,4 tys.) czy menedżerowie w sektorze usług pogrzebowych (80,2 tys. USD).
