Żary nadal czekają na sprzedaż
Jeżeli Lubuskie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych i Budowlanych w Żarach nie znajdą inwestora, grozi im likwidacja. Od pewnego czasu Agencja Prywatyzacji Skarbu Państwa chce sprzedać 80 proc. udziałów lubuskiej spółki. Pięć kolejnych przetargów nie przyniosło jednak rezultatów.
— Propozycję kupna naszych zakładów złożył pewien niemiecki potentat. Jednak zaproponowane przez niego warunki były nie do przyjęcia przez Ministerstwo Skarbu Państwa. Zaważyły kwestie prawne — mówi Jerzy Woltman, prezes lubuskich zakładów.
Jedyna szansa
Partner strategiczny jest dla żarskiego producenta jedyną szansą na przetrwanie.
— Spółkę wyceniono na 2 mln zł. Tymczasem, według rzeczoznawców, koszt modernizacji uwzględniający konieczną zmianę produkcji wyniesie około 25 mln DEM (53,5 mln zł) — ocenia prezes Woltman.
Spółka zatrudnia 137 pracowników. Jeszcze dziesięć lat temu było ich trzykrotnie więcej.
— Huty — nasz główny odbiorca — zużywały na tonę stali nawet 60 kg materiałów ogniotrwałych z naszych zakładów. Dziś na tę samą ilość stali hutnictwo potrzebuje tylko 2-10 kg takich materiałów — tłumaczy Jerzy Woltman.
Czekanie na ratunek
Do trudności finansowych dochodzą również problemy z prawem własności niektórych gruntów zajmowanych przez zakłady.
— Właściwie wszystko przemawia przeciwko nam. Mimo to cały czas czekamy, licząc na pomysłowość Agencji Prywatyzacji — dodaje prezes Woltman.