Józef Kozioł wrócił na stanowisko prezesa BOŚ. Nowa strategia banku zakłada skupienie się na finansowaniu działalności proekologicznej.
Bank Ochrony Środowiska ma nowego prezesa. Po ponad dwuletniej przerwie na to stanowisko powrócił Józef Kozioł. Rada nadzorcza uzupełniła również skład zarządu. Nowymi członkami w randze wiceprezesów zostali Wiesław Żółtkowski, dotychczasowy dyrektor departamentu kredytowego Citibanku, oraz Jerzy Markiewicz, który przez wiele lat pracował w Pekao SA.
Zarząd BOŚ liczy teraz sześć osób.
— W przypadku równego podziału sił podczas głosowań mój głos będzie się liczył podwójnie —mówi Józef Kozioł, nowy prezes.
Jego głównym zadaniem będzie wyprowadzenie spółki z zapaści i przyspieszenie jej rozwoju.
— Chcemy, by BOŚ pozostał przy swojej specjalizacji, czyli finansowaniu ochrony środowiska. Mamy nadzieję, że nakłady na finansowanie projektów proekologicznych w Polsce wzrosną z około 6,5 mld zł do 13 mld zł — zapowiada prezes.
Na zwiększeniu finansowania ekologii oparta będzie nowa strategia rozwoju banku. Bank chce również rozwijać działalność komercyjną.
— Potrzebujemy kilkunastu dni na sprecyzowanie strategii. Uważam jednak, że można znacznie przyspieszyć rozwój BOŚ — mówi Józef Kozioł.
Na pewno w tym roku bank chce zwiększyć wartość bezpiecznych kredytów, w tym kredytów dla samorządów, które mają być jednym z głównych klientów banku.
— Mamy nadzieję, że dzięki tym działaniom już w tym roku uda nam się wypracować dodatni wynik finansowy — mówi Józef Kozioł.
Nie potwierdził jednak, że bank zarobi 45 mln zł, co kilkanaście dni temu zapowiedział Piotr Wiesiołek, do wczoraj pełniący obowiązki prezesa. Równocześnie Józef Kozioł zapowiedział, że kredyty proekologiczne i środki z NFOŚiGW pozostają w banku.
— Szef MSP nie może nimi zarządzać ani przenieść ich do jakiegokolwiek banku np. BGŻ czy BGK. Nie jest bowiem właścicielem ani BOŚ, ani NFOŚiGW. Władzę nad funduszem, który jest jednym z głównych akcjonariuszy banku, sprawuje minister ochrony środowiska — wyjaśnia Józef Kozioł.



