Zarząd nie wycofa się z propozycji zmian

Paweł Janas
23-03-2004, 00:00

Utrzymanie obecnej wersji statutu naraża spółkę na wrogie przejęcie — argumentuje Orlen. Nie wszyscy są tego zdania.

Nabiera rumieńców batalia o dokonanie zmian w statucie PKN Orlen podczas zaplanowanego na 8 kwietnia walnego spółki. Zapisy statutu mówią, że żaden z akcjonariuszy „nie może wykonywać na walnym więcej niż 10 proc. ogólnej liczby głosów”. Zarząd wnioskuje o zniesienie tego zapisu, twierdząc, że stoi on w sprzeczności z zasadami kodeksu spółek handlowych i jako taki jest nieważny.

— W spółce nie istnieje więc jakiekolwiek skuteczne ograniczenie praw głosu akcjonariuszy, posiadających znaczne pakiety akcji. Nietrudno więc sobie wyobrazić sytuację, w której dowolny inwestor ogłasza wezwanie, skupuje 30 proc. akcji i tym samym dokonuje wrogiego przejęcia. Mało prawdopodobne, by taka sytuacja nastąpiła przed walnym, ale jeśli nie dokona ono zmian w statucie, zagrożenie stanie się bardzo realne — ostrzega Zbigniew Wróbel, prezes PKN Orlen.

Zarząd Orlenu podkreśla też, że nie ma zamiaru wycofywać zmian w statucie — tym bardziej że 11 grudnia 2003 r. zarząd otrzymał pozytywną opinię w sprawie zmiany statutu, podpisaną przez Macieja Giereja, szefa rady nadzorczej, i Oresta Nazaruka, jej sekretarza.

Lista zagrożeń

To nie jedyny argument, którym zarząd płockiej spółki tłumaczy konieczność zmian. Opierając się na analizach prawnych (w tym głównie kancelarii Sołtysiński, Kawecki i Szlęzak) wskazuje m.in., że brak zmian w statucie spowoduje, że od 1 maja, kiedy Polska stanie się członkiem UE, „postanowienia statutu preferujące interesy Skarbu Państwa i Nafty Polskiej będą narażone na uznane za sprzeczne z obowiązującą zasadą swobodnego przepływu kapitału”.

Prawnicy twierdzą także, iż ograniczanie prawa głosu i akcje wielogłosowe są postrzegane przez inwestorów instytucjonalnych jako jedne z najbardziej niepożądanych cech spółki giełdowej.

Przeciwnicy nie śpią

Dokonanie zmian w statucie nie będzie jednak łatwe. Ich przeciwnicy twierdzą, że osłabią one pozycję państwa i wzmocnią pozostałych akcjonariuszy PKN. Tu pada najczęściej nazwisko Jana Kulczyka.

— Zostawienie statutu bez zmian częściowo zabezpiecza spółkę przed wrogim przejęciem. Należałoby ich dokonać po zakończeniu prywatyzacji PKN — twierdzi Wiesław Kaczmarek, były minister skarbu.

Pod wpływem tych argumentów Zbigniew Kaniewski, minister skarbu, wypowiedział się przeciw zmianom. W ostatni piątek w Sejmie z jego ust padły znamienne słowa.

— Minister będzie bronił dotychczasowej pozycji Skarbu Państwa w PKN — zapewnia minister.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Zarząd nie wycofa się z propozycji zmian