Zarząd PKO BP jak szwajcarski ser

Beata Tomaszkiewicz
21-12-2006, 00:00

Poszukiwani chętni do zarządu PKO BP. Od kandydatów wymaga się akceptacji niskiej płacy i braku alergii na państwowego właściciela.

Pięciu członków zarządu PKO BP w najbliższych tygodniach czeka jeszcze więcej pracy. Muszą przejąć obowiązki odchodzących kolegów.

— Myślę, że w najbliższych dniach podzielimy między siebie obowiązki Kazimierza Małeckiego i Danuty Demianiuk, którzy we wtorek złożyli rezygnację ze stanowisk — mówi Sławomir Skrzypek, p.o. prezes PKO BP.

Sam wziął już na siebie odpowiedzialność za przygotowanie nowej strategii rozwoju PKO BP. To scheda po Jarosławie Myjaku, który odszedł z władz spółki na początku miesiąca.

Spokojne reakcje

Danuta Demianiuk odpowiadała za ryzyka i windykację. Kazimierz Małecki — za planowanie, restrukturyzację, skarb i relacje inwestorskie. Nie ujawniają swoich nowych planów zawodowych.

— Chcę pozostać na tym rynku — przyznaje Kazimierz Małecki.

Co ciekawe, na ich odejście rynek nie zareagował negatywnie. Być może dlatego że oboje nie byli frontoficerami. Marcin Materna, analityk Millennium DM, uważa, że dopóki trwa wzrost gospodarczy i bankom powodzi się bardzo dobrze, to zmiany w ich zarządach mają słabszy wpływ na rynek.

Nie dość, że zarząd PKO BP nadal nie ma prezesa (dwudniowa rada kolejny raz nie powołała nikogo na to stanowisko), to po odejściu tej dwójki ma więcej wakatów.

— Zgodnie ze statutem PKO BP, zarząd może mieć osiem osób, teraz ma ich pięć. Sądzę jednak, że rada rozmawia z kandydatami i na początku przyszłego roku poznamy nowych członków zarządu — twierdzi Sławomir Skrzypek.

Długodystansowy p.o.

Przyznaje, że sam chętnie pozbyłby się części obowiązków.

— Docelowo chciałbym zachować kierowanie pionem korporacyjnym i kapitałowym — mówi p.o. prezes PKO BP.

Na razie koncentruje się na wyborze firmy doradczej, która wspomoże go w opracowaniu nowej strategii. Niewykluczone, że jej nazwa będzie znana w tym tygodniu.

— Sądzę, że prace nad strategią potrwają około trzech miesięcy. Uwzględnia ona sześcioletni okres rozwoju, choć osobiście chciałem, aby była bardziej długoterminowa — wyznaje Sławomir Skrzypek.

Strategia ma dać PKO BP pozycję numer jeden — jak podkreśla Sławomir Skrzypek — nie tylko pod względem wolumenów, ale także wyników finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zarząd PKO BP jak szwajcarski ser